
Mourinho kontratakuje na Viniciusa: 'Benfica nie jest rasistowskim klubem!'
José Mourinho ostro zareagował na oskarżenia Viniciusa Juniora o rasistowskie zachowania kibiców i zawodników Benfiki podczas czwartkowego meczu play-offów Ligi Mistrzów, w którym Real Madryt pokonał Portugalczyków 1:0. Były trener "Królewskich" oskarżył Brazylijczyka o prowokowanie zamieszania, broniąc swojego obecnego klubu i podkreślając, że Benfica 'nie może być rasistowskim klubem'.
Spotkanie w Lizbonie, pierwsze starcie dwumeczu fazy pucharowej LM, zostało przerwane na 10 minut w drugiej połowie po pięknym golu Viniciusa – curlingowym strzale w samo okienko. 25-letni skrzydłowy celebrował trafienie przed trybuną kibiców gospodarzy, co wywołało buczenie z trybun. Przed wznowieniem gry pomocnik Benfiki Gianluca Prestianni podszedł do Viniciusa na środku boiska, zasłonił usta koszulką i coś powiedział, co rozwścieczyło Brazylijczyka oraz Kyliana Mbappé. Sędzia uruchomił protokół FIFA antyrasistowski, a Vinicius zszedł z boiska, rozmawiając po drodze z trenerem Realu Álavaro Arbeloą i Mourinho.
Mecz dokończono, a Madryci z przewagą jednego gola jadą na rewanż. Mourinho, ukarany czerwoną kartką za protesty, nie szczędził słów krytyki. W rozmowie z Amazon Prime stwierdził: 'Coś jest nie tak, bo to dzieje się w każdym stadionie, gdzie gra Vinicius. Powiedziałem mu: po takim golu celebrowałeś i wracaj. Największa legenda tego klubu, Eusebio, była czarna. Benfica to ostatnie miejsce, gdzie jest rasizm'. Dodał, że Vinicius nie cieszył się tylko pięknym golem, lecz prowokował.
Wsparcie dla Viniciusa wyraził Trent Alexander-Arnold: 'Ma silną psychikę, radzi sobie z wrogością'. Arbeloa: 'Pytajcie graczy Benfiki. Musimy walczyć z takim zachowaniem'. Trwa śledztwo, co przyćmiło zwycięstwo Realu w walce o 1/8 finału LM.



