MŚ 2026: Raj dla Egiptu, koszmar dla Algierii – arabskie drużyny walczą z dystansami!
Zdjęcie: assets.goal.com
Źródło: goal.com

MŚ 2026: Raj dla Egiptu, koszmar dla Algierii – arabskie drużyny walczą z dystansami!

Za niespełna 70 dni rozpocznie się Mundial 2026 – największy i najbardziej rozproszony geograficznie w historii futbolu. Mecze rozegrane zostaną w dziesiątkach miast w USA, Kanadzie i Meksyku, co postawi przed uczestnikami ogromne wyzwania logistyczne. Ósemka reprezentacji arabskich – Egipt, Arabia Saudyjska, Maroko, Algieria, Tunezja, Katar, Irak i Jordania – rozegra po trzy spotkania w fazie grupowej, ale dystanse do pokonania różnią się dramatycznie.

Egipt trafił najlepiej. Faraonowie przemieszczą się zaledwie 460 km między Seattle (USA) a sąsiadującym z nim Vancouver (Kanada), co pozwoli na zachowanie optymalnej kondycji fizycznej i psychicznej. Irak też ma stosunkowo blisko – 1200 km między Bostonem, Filadelfią i Toronto na wschodnim wybrzeżu Ameryki Północnej.

Tunezja (Orły Kartaginy) i Katar zmierzą się z umiarkowanymi trasami: Tunezyjczycy pokonają 1700 km między Monterrey (Meksyk) a Kansas (USA), a Katarczycy – 1730 km z Santa Clary przez Vancouver do Seattle.

Znacznie gorzej mają Arabia Saudyjska, Jordania i Maroko, z dystansami od 2200 do 2800 km. Saudowie zmierzają z Miami przez Atlantę do Houston, Jordania z Santa Clary do Arlington w Teksasie (2700 km), a Marokańczycy najdłuższą trasą – ponad 2800 km między New Jersey, Bostonem i Atlanty.

Najtrudniejszy los czeka Algierię. „Wojownicy Pustyni” przejadą prawie 6000 km: Kansas – Santa Clara na zachodnim wybrzeżu USA – i powrót do Kansas. Fizyczne przygotowanie i logistyka będą kluczowe w tej historycznej edycji Mundialu na trzech krajach i dwóch kontynentach.

Sprawdź dzisiejsze typy

Nasze AI przygotowało analizy na najbliższe mecze

Zobacz typy dnia

Podobne newsy

Wszystkie newsy