
Rosenior zapowiada rewolucję w Chelsea: Koniec ery młodych talentów, czas na liderów!
Po latach skupiania się na obiecujących młodych talentach, Chelsea szykuje się do radykalnej zmiany strategii transferowej. Trener Liam Rosenior zasugerował, że klub postawi na graczy z silnym przywództwem i dojrzałością emocjonalną, by wzmocnić zespół, który zawodzi w kluczowych, wysokociśnieniowych momentach.
Przez kilka ostatnich okienek transferowych na Stamford Bridge obowiązywała żelazna reguła: sprowadzać najlepszych młodych graczy na świecie. Dzięki temu do Londynu trafili m.in. Cole Palmer i Enzo Fernandez – długoterminowe inwestycje, które miały zyskać na wartości przy jednoczesnym respektowaniu zasad Financial Fair Play. Po wewnętrznych analizach ta sztywna filozofia ulega jednak korektom. Według transferowego eksperta Fabrizia Romano, Chelsea otwiera się teraz na zawodników zdolnych do natychmiastowego wpływu na boisko, kończąc z uzależnieniem od rozwijających się perspektyw, którym adaptacja do Premier League zajmuje miesiące.
Zmiana kierunku następuje po upokarzającej porażce w Lidze Mistrzów z Paris Saint-Germain (0:8 w dwumeczu). Po tym Marc Cucurella otwarcie mówił o braku doświadczenia w wielkich meczach, co trafiło w sedno frustracji zarządu i kibiców. Przed ćwierćfinałem Pucharu Anglii z Port Vale Rosenior potwierdził, że rozmowy z zarządem koncentrowały się na osobowościach, a nie samym potencjale. "Sprowadzanie graczy z emocjonalną stabilnością, dobrych charakterów, którzy w trudnych chwilach wiedzą, co trzeba zrobić, by zwyciężyć" – wyjaśnił menedżer. Dodał, że właściciele, dyrektorzy i sami zawodnicy są zadowoleni z nowego kierunku na lato.
Według Sky Sports, Chelsea celuje w doświadczonego środkowego obrońcę i środkowego pomocnika, nie wykluczając nowego bramkarza. Romano podkreśla nacisk na natychmiastowy wpływ bez długiej aklimatyzacji. Najpierw jednak niebiescy muszą dokończyć sezon – obecnie są na 6. miejscu w Premier League, 7 punktów za podium. Czeka ich Port Vale w FA Cup w sobotę, a w przyszłym tygodniu Manchester City u siebie.



