
„Nie będę rezerwowym”. Kulisy głośnego rozstania Nawafa Al-Aqidiego z Al-Nassr
Transfer Nawafa Al-Aqidiego z Al-Nassr do Al-Fateh to jedna z najbardziej emocjonujących historii tego lata w Saudi Pro League. Choć początkowo wydawało się, że obie strony dążą do przedłużenia wygasającej umowy, kluczowe okazało się prywatne spotkanie zawodnika z trenerem Ange Postecoglou. To właśnie ta rozmowa przesądziła o definitywnym zerwaniu relacji.
Jak donosi znany saudyjski dziennikarz Abdulaziz Al-Muraisel, Al-Nassr zabezpieczyło swoje interesy, otrzymując gotówkę oraz dwóch zawodników: prawego obrońcę Saeeda Baatiyaha i bramkarza Abdulhadiego Al-Alwana. Klub zapewnił sobie również procent od przyszłej sprzedaży reprezentanta Arabii Saudyjskiej. Sytuacja była o tyle napięta, że klub za wszelką cenę chciał uniknąć odejścia zawodnika za darmo po wygaśnięciu kontraktu.
Punktem zwrotnym była bezpośrednia konfrontacja Al-Aqidiego z Postecoglou podczas obozu przygotowawczego w Portugalii. Mimo zapewnień szkoleniowca o wysokich umiejętnościach bramkarza, ten nie otrzymał gwarancji miejsca w składzie. Trener planował rotację między Al-Aqidim a Brazylijczykiem Bento, co dla Saudyjczyka okazało się nieakceptowalne. „Nie będę rezerwowym” – padło z ust zawodnika, który po latach oczekiwań na przełom w swojej karierze w Al-Nassr, stracił cierpliwość. Postawa bramkarza była jasna: jeśli nie ma pewnej pozycji, woli odejść. To stanowcze podejście definitywnie zamknęło drzwi do dalszej współpracy z „Globalnym Klubem”, pieczętując jego przenosiny do Al-Fateh.



