Niespodziewany krytyk Tuchela. Donald Trump ocenia taktykę Anglików po porażce z Argentyną
Zdjęcie: assets.goal.com
Źródło: goal.com

Niespodziewany krytyk Tuchela. Donald Trump ocenia taktykę Anglików po porażce z Argentyną

To była jedna z najbardziej zaskakujących wypowiedzi w świecie sportu ostatnich dni. Donald Trump, prezydent Stanów Zjednoczonych, postanowił włączyć się do debaty na temat taktyki Thomasa Tuchela po dramatycznej porażce Anglii z Argentyną (1:2) w półfinale Mistrzostw Świata. Amerykański przywódca, goszcząc prezydenta FIFA Gianniego Infantino w Trump Tower, zakwestionował decyzję o cofnięciu Harry'ego Kane'a do głębokiej defensywy w końcowej fazie meczu.

„Mają świetnego zawodnika, z którym grałem w golfa. Myślę, że popełnili błąd, robiąc z niego defensora. Prowadzili, a potem cofnęli swojego najlepszego gracza do obrony. Musimy grać ofensywnie, prawda?” – skomentował Trump, zaznaczając jednak z przymrużeniem oka, że nie jest ekspertem od futbolu.

Thomas Tuchel nie pozostał dłużny. Niemiecki selekcjoner zareagował na te słowa z wyraźnym dystansem podczas konferencji prasowej przed meczem o trzecie miejsce z Francją. „Czy używacie Donalda Trumpa jako świadka w tej sprawie?” – odparł ironicznie. Szkoleniowiec wyjaśnił, że gra w niskim bloku była wynikiem presji Argentyny, a nie indywidualnej decyzji, i podkreślił, że zaangażowanie Kane'a w defensywę świadczy o duchu zespołu. Mimo fali krytyki, pozycja Tuchela pozostaje niezagrożona. Według doniesień ESPN, angielski związek (FA) w pełni ufa selekcjonerowi i zamierza kontynuować z nim współpracę aż do Euro 2028. Teraz „Synowie Albionu” muszą szybko podnieść się po półfinałowym rozczarowaniu, by w sobotę powalczyć o brązowy medal mundialu w starciu z Francuzami.

Sprawdź dzisiejsze typy

Sprawdź nasze analizy na najbliższe mecze

Zobacz typy dnia

Podobne newsy

Wszystkie newsy