
Od Manu do Ismaela Koné: transferowa karuzela z Interem, Romą i Sassuolo nabiera tempa!
Letnia saga transferowa na włoskim rynku nabiera kształtów i może wstrząsnąć Serie A. Inter Mediolan od dawna sonduje możliwość sprowadzenia Manu Koné, francuskiego pomocnika Romy, a Giallorossi już szukają jego następcy w osobie Ismaela Koné z Sassuolo. Według „La Gazzetta dello Sport”, ta potencjalna karuzela z udziałem trzech klubów rozkręci się po zakończeniu sezonu.
Zainteresowanie Nerazzurrich Manu Koné jest znane od zeszłego lata. Latem 2023 roku pomocnik prowadził zaawansowane rozmowy z Interem, wyraził zgodę na transfer do Mediolanu, a wszystko wydawało się dogadane – aż Roma pod wodzą Claudio Ranieriego zablokowała transakcję. Cristian Chivu, asystent trenera Interu, nadal podkreśla potrzebę fizycznego gracza w środku pola, odmiennego od obecnych opcji w zespole walczącym o scudetto.
Roma stoi pod ścianą: z powodu wymogów Financial Fair Play musi sprzedać gracza przed 30 czerwca, by poprawić bilans. Koné dołączył do klubu w 2024 roku za 18 mln euro plus 2 mln bonusów, a obecnie wyceniany jest na nieco ponad 11 mln. Giallorossi celują w sprzedaż za 40-50 mln euro, co dałoby im zysk rzędu 30 mln – prawdziwą finansową deskę ratunku. Inter monitoruje sytuację, choć na starcie okna kwota ta może być poza ich zasięgiem.
By nie dać się zaskoczyć, Roma typuje Ismaela Koné, Kanadyjczyka z Sassuolo. Neroverdi zapłacili za niego 13 mln euro Marsylii i żądają 30 mln. Dzięki dobrym relacjom z Romą możliwe jest porozumienie przy 23-24 mln plus bonusy. W tle Roma walczy o kwalifikację do Ligi Mistrzów, a Inter o mistrzostwo. Sezon i Mundial zadecydują o ruchach, ale Koné'owie stają się obiektami pożądania.



