Ostatni dzwonek dla gwiazdy Liverpoolu. Wirtz pod ścianą po rozczarowującym sezonie
Zdjęcie: assets.goal.com
Źródło: goal.com

Ostatni dzwonek dla gwiazdy Liverpoolu. Wirtz pod ścianą po rozczarowującym sezonie

Florian Wirtz ma za sobą trudny debiutancki sezon na Anfield, który dla niemieckiego pomocnika okazał się swoistym sprawdzianem charakteru. Sprowadzony za rekordowe wówczas 116 milionów funtów z Bayeru Leverkusen, 23-latek nie zdołał w pełni uzasadnić pokładanych w nim nadziei. Z dorobkiem zaledwie siedmiu goli i siedmiu asyst, Wirtz znalazł się w ogniu krytyki, a jego sytuację dodatkowo skomplikował nieudany występ na Mistrzostwach Świata 2026, gdzie Niemcy odpadli już w 1/16 finału z Paragwajem.

Były pomocnik "The Reds", Danny Murphy, w rozmowie z portalem GOAL nie owijał w bawełnę. Jego zdaniem, nadchodzący sezon 2026-27 będzie dla Niemca decydujący. „Double-double”, czyli co najmniej dziesięć bramek i dziesięć asyst, to według Murphy’ego absolutne minimum, jakiego wymaga się od zawodnika o takim statusie i cenie. Ekspert podkreśla, że choć aklimatyzacja w nowej lidze bywa trudna, a drużyna Liverpoolu przechodziła przez okres przebudowy pod wodzą Andoniego Iraoli, czas wymówek już minął.

„Najlepsi piłkarze świata na tych pozycjach regularnie osiągają takie liczby. Wyglądanie dobrze na boisku bez konkretnego efektu w postaci goli czy asyst nie wygrywa meczów” – zauważa Murphy. Wirtz, który jest związany z Liverpoolem kontraktem do 2030 roku, musi teraz pokazać pełnię swojego potencjału. Kibice na Anfield liczą, że po wakacjach i lepszym przystosowaniu się do angielskich realiów, ich gwiazdor w końcu zacznie robić różnicę. Pierwsza okazja do przełamania już 23 sierpnia, w meczu otwierającym sezon przeciwko Newcastle.

Sprawdź dzisiejsze typy

Sprawdź nasze analizy na najbliższe mecze

Zobacz typy dnia

Podobne newsy

Wszystkie newsy