
Palmer bez ikry, błędy Caicedo i Santosa rujnują Chelsea w starciu z City
Chelsea oddaliło się o cztery punkty od piątego, dającego awans do Ligi Mistrzów, miejsca w Premier League po wysokiej, 0:3 porażce u siebie z Manchesterem City w niedzielę. Zwycięstwo Liverpoolu z Fulham w sobotę postawiło Blues przed koniecznością wygranej, by utrzymać kontakt z rywalami z czołówki. Zespół Liama Roseniora rozpadł się jednak w drugiej połowie na Stamford Bridge i obecnie ma tylko trzy punkty przewagi nad dolną połową tabeli.
W 16. minucie Chelsea miało gola po solowej akcji Joao Pedro, który minął kilku obrońców City i podał do Marca Cucurelli, ale sędzia anulował trafienie z powodu minimalnego spalonego. Pięć minut po przerwie gospodarze objęli prowadzenie – kapitalne dośrodkowanie Rayana Cherkiego trafiło do Nico O'Reilly'ego, który uciekł Andreyowi Santosowi i głową pokonał bramkarza. Chwilę później było 0:2: Cherki z rzutu rożnego rozdał prostopadłą piłkę do Marca Guehiego, a środkowy obrońca City precyzyjnym strzałem w róg nie dał szans. Katastrofę przypieczętował Moisés Caicedo, tracąc piłkę na skraju własnego pola karnego do Jeremy'ego Doku, który płaskim strzałem pokonał Roberta Sancheza przy słupku.
Mecz zakończył się po ośmiu minutach doliczonego czasu, a kibice, którzy nie opuścili Stamford Bridge wcześniej, wygwizdali swoich graczy. GOAL ocenia zawodników Chelsea: Sanchez (6/10) – rutynowe interwencje przed katastrofą; Gusto (6/10) – pilnował Dokua do błędu Caicedo; Fofana (7/10) i Colwill (7/10) – solidnie neutralizowali Haalanda; Cucurella – gola anulowano za centymetry; Caicedo (3/10) – fatalny błąd przy trzecim golu; Santos (4/10) – zgubił O'Reilly'ego; Palmer – bezradny, wygwizdany; Nkunku i Mudryk – obaj z kartkami, bez wpływu. Suby: Lavia (5/10) za Santosa, Essugo za Caicedo (debiut w PL), Garnacho za Nkunku, Delap za Palmera. Chelsea dominowało fragmentami, ale gol City złamał ich morale.



