
Paqueta w szoku po sensacyjnym zwolnieniu Luisa: 'Ty sprowadziłeś mnie do domu!'
Lucas Paquetá nie kryje rozczarowania po nagłym zwolnieniu Filipe Luisa z posady trenera Flamengo. Brazylijski pomocnik, który w 2026 roku dokonał rekordowego powrotu do macierzystego klubu z West Ham za 42 miliony euro – najdroższego transferu w historii brazylijskiego futbolu – podziękował byłemu szefowi za kluczową rolę w tym transferze. W emocjonalnym wpisie na mediach społecznościowych 26-letni playmaker napisał: 'Jak bardzo chciałem, żeby wszystkie nasze wspólne marzenia się spełniły... Dziękuję za wszystko, co zrobiłeś, by sprowadzić mnie z powrotem. Bez wątpienia to ty jesteś za to najbardziej odpowiedzialny!'.
Decyzja o rozstaniu z Luisem zapadła we wczesnych godzinach wtorku, mimo miażdżącego 8:0 zwycięstwa nad Madureirą, które zapewniło Flamengo awans do finału Campeonato Carioca. Przyczyną nie były wyniki na boisku – w 18-miesięcznej kadencji były lewy obrońca Atlético Madryt i Chelsea zdobył cztery trofea, w tym Copa Libertadores i Brasileirão. Rekord Luisa to 101 meczów, 64 zwycięstwa i zaledwie 15 porażek. Źródła wskazują jednak na poważny konflikt z zarządem: prezydent Luiz Eduardo Baptista miał odkryć tajne negocjacje Luisa z BlueCo, grupą właścicieli Chelsea, w trakcie przedłużania kontraktu.
Paquetá skupił się na osobistej więzi, chwaląc lojalność i profesjonalizm trenera: 'Twoja wierność, poświęcenie i miłość do tego, co robisz, będą zawsze przykładem. Jako kibic Flamengo dziękuję za trofea, których nikt nie wymaże. Jako przyjaciel – za to, kim jesteś!'. Jego słowa odzwierciedlają lojalność szatni, mimo niepowodzeń w Supercopa i Recopa Sudamericana.
Flamengo musi szybko działać przed finałem Fla-Flu z Fluminense. Na celowniku Leonardo Jardim, były trener Monaco. Paquetá i spółka będą walczyć o trofeum bez mentora, który umożliwił gwiazdorowi powrót do Maracany.



