Piers Morgan w ogniu krytyki po mistrzowskiej fecie Arsenalu. Dziennikarz odpowiada na zarzuty
Zdjęcie: assets.goal.com
Źródło: goal.com

Piers Morgan w ogniu krytyki po mistrzowskiej fecie Arsenalu. Dziennikarz odpowiada na zarzuty

Słynny brytyjski dziennikarz i zagorzały kibic Arsenalu, Piers Morgan, znalazł się w centrum burzliwej dyskusji po tym, jak wraz z trzema synami pojawił się na murawie stadionu Selhurst Park podczas świętowania przez „Kanonierów” pierwszego od 22 lat tytułu mistrza Premier League.

Obecność Morgana oraz innych celebrytów, takich jak Jack Whitehall czy Jake Wood, w ścisłym gronie świętujących piłkarzy wywołała falę oburzenia wśród fanów. Kibice w mediach społecznościowych zarzucili dziennikarzowi „wpychanie się” na murawę i kwestionowali sposób, w jaki uzyskał on dostęp do stref zarezerwowanych dla zawodników i sztabu Mikela Artety. Wielu fanów przypomniało również Morganowi jego wcześniejszą, niezwykle krytyczną postawę wobec obecnego menedżera Arsenalu.

Morgan błyskawicznie odniósł się do zarzutów na platformie X. Wyjaśnił, że jego obecność nie była wynikiem nadużyć, a efektem zakupu biletów do strefy hospitality już w marcu. „Miałem przeczucie, że to będzie wyjątkowy dzień dla klubu, któremu kibicuję od 55 lat” – napisał. Dziennikarz podkreślił, że zaproszenie na murawę otrzymał od przedstawicieli klubu, przebywając w loży zarządu. Odniósł się też do głośnego zdjęcia z Declanem Ricem, zaznaczając, że to sam pomocnik podszedł do niego, by założyć mu na szyję swój medal. „Byłem zachwycony, że to zrobił” – dodał.

Choć kurz po mistrzowskiej fecie jeszcze nie opadł, podopieczni Artety nie mają czasu na świętowanie. Drużyna, która zakończyła sezon z siedmiopunktową przewagą nad Manchesterem City, przygotowuje się do finału Ligi Mistrzów w Budapeszcie. Rywalem Arsenalu będzie Paris Saint-Germain, a sam Morgan nie ukrywa optymizmu przed tym historycznym dla klubu starciem.

Sprawdź dzisiejsze typy

Sprawdź nasze analizy na najbliższe mecze

Zobacz typy dnia

Podobne newsy

Wszystkie newsy