
Messi odetchnął z ulgą. Argentyński gwiazdor uniknął poważnej kontuzji przed mundialem
Kibice reprezentacji Argentyny mogą na chwilę przestać wstrzymywać oddech. Lionel Messi, największa gwiazda „Albicelestes”, uniknął poważnego urazu na trzy tygodnie przed rozpoczęciem mistrzostw świata. Po meczu Interu Miami z Philadelphia Union (6:4), w którym 38-letni napastnik poprosił o zmianę w 73. minucie, w mediach zawrzało. Argentyńczyk opuszczał boisko, trzymając się za lewe udo, co wywołało falę niepokoju w kontekście zbliżającego się mundialu.
Klub z Miami oficjalnie poinformował, że wstępne badania wykazały jedynie naciągnięcie mięśnia lewego uda. Choć sztab medyczny nie określił precyzyjnej daty powrotu, podkreślając, że wszystko zależy od postępów w rehabilitacji, argentyński dziennik „La Nación” donosi, iż przerwa potrwa około dziesięciu dni. Trener Interu, Guillermo Hoyos, starał się tonować nastroje, tłumacząc decyzję o zmianie po prostu skrajnym zmęczeniem zawodnika i trudnymi warunkami na boisku. „Był wyczerpany. Murawa była ciężka, więc nie chcieliśmy ryzykować pogłębienia urazu” – przekazał szkoleniowiec.
Sytuacja ta jest o tyle kluczowa, że Argentyna wciąż nie ogłosiła ostatecznej kadry na turniej. Sam Messi, który wkrótce skończy 39 lat, nie potwierdził jeszcze oficjalnie udziału w swoich szóstych mistrzostwach świata, co byłoby wyrównaniem historycznego rekordu. Pierwsze spotkanie obrońców tytułu zaplanowano na 16 czerwca w Kansas City przeciwko Algierii. Choć obecny uraz wydaje się niegroźny, każda kolejna minuta na boisku dla weterana takiej klasy jest teraz na wagę złota.



