
'Po wszystkim, co dla nich zrobiłem...' - Mullin z żalem o rozstaniu z Wrexham
Legenda Wrexham, napastnik Paul Mullin, nie ukrywa rozgoryczenia po kolejnym odejściu z klubu Ryana Reynoldsa i Roba McElhenneya. Po trudnym okresie, w tym wypożyczeniu do Wigan Athletic na początek sezonu i powrocie w styczniu, 31-letni snajper podpisał nowe wypożyczenie do Bradford City z League One, gdzie spędzi resztę kampanii 2025-26.
Mullin stał się idolem kibiców Wrexham dzięki kluczowej roli w awansach przez niższe dywizje – strzelał decydujące gole w historycznej drodze klubu z National League ku wyższym ligom. Latem ub.r. pożegnał się emocjonalnie z walijskim zespołem, przechodząc do Wigan, ale po skróceniu umowy wrócił zimą. Teraz znów zmienia barwy.
W rozmowie z dziennikarzami Mullin przyznał: „To coś, co było dla mnie wyzwaniem przez ostatnie 18 miesięcy. Przyszło niespodziewanie, po wszystkim, co zrobiłem, i po operacji. To się skończyło i było trudne do przyjęcia, ale taki jest futbol. Nigdy tego nie zaakceptuję po tym, co się stało. Było ciężko, ale idziesz dalej. Teraz mam szansę w wielkim klubie, by odnieść sukces i napisać nowy rozdział”.
Zapytany, czy chce coś udowodnić w Bradford, odparł: „Nie tyle udowodnić, co po prostu być sukcesywnym. Chcę grać jak najwięcej meczów. Jestem profesjonalistą, chcę rywalizować”.
Mullin chwali Bradford: „To ogromna okazja. Odrzuciłem inne oferty, ale ta mnie zaszczyciła. Gra przed 20 tys. kibiców to coś wyjątkowego. Ciśnienie to przywilej, które mnie motywuje”.
Trener Wrexham Phil Parkinson wyjaśnił decyzję: „Porozmawiałem z Paulem – to fantastyczna szansa. Jego minuty tu byłyby ograniczone, bo napastnicy grają dobrze. Jest za dobry, by siedzieć na ławie. Bradford go podekscytowało”.
Wrexham, walczący o play-offy Championship (obecnie 6. miejsce), zmierzy się w sobotę z Millwall. Zwycięstwo da im remis punktowy z rywalem. Mullin, ikona ery hollywoodzkich właścicieli, otwiera nowy etap kariery.



