
Pogba na wylocie z Monaco? CEO klubu prostuje plotki o rozstaniu
Paul Pogba, mistrz świata z 2018 roku i były najdroższy piłkarz globu, przeżywa trudny powrót do wielkiej piłki w barwach AS Monaco. Po 18-miesięcznej dyskwalifikacji za doping francuski gwiazdor, mający za sobą występy w Manchesterze United i Juventusie, podpisał w 2025 roku dwuletni kontrakt z klubem z Ligue 1. Monaco świadomie ryzykowało, wiedząc o braku rytmu meczowego u 32-latka.
Debiut Pogby nastąpił dopiero w listopadzie – zaledwie 4 minuty z ławki, a łącznie uzbierał raptem 30 minut gry w trzech cameo. 13 grudnia dołożył się uraz łydki, przez co wypadł na dłużej. Monaco usunęło go nawet z kadry Ligi Mistrzów, odpadając w play-offach z Paris Saint-Germain.
CEO klubu Thiago Scuro w rozmowie z talkSPORT wyjaśnił motywy transferu: „Paul to gracz o innym poziomie niż standard w Ligue 1. Podpisaliśmy go dla performansu, choć wiedzieliśmy, jak trudne będzie jego ożywienie po dwóch latach przerwy. Daje też widoczność lidze i klubowi, ale musi grać na boisku”. Scuro przyznał, że powrót kosztuje Pogbę wiele wysiłku, ale kilka minut pokazało jego klasę. „Na koniec sezonu damy mu więcej szans”.
Zostało mniej niż 18 miesięcy umowy na Stade Louis II, a plotki o wcześniejszym rozwiązaniu krążą, bo klub nie widzi zwrotu inwestycji. Decyzja zapadnie latem: „Porozmawiamy, jeśli Paul chce kontynuować. Dziś skupiamy się na grze” – zapowiedział Scuro.
Marzenia o Mundialu 2026, podsycane przez Bacary'ego Sagnę („On jest specjalny, może zaskoczyć Deschampsa”), wydają się odległe. Monaco spadło na 8. miejsce w tabeli Ligue 1, daleko od miejsc LM i europejskich pucharów na sezon 2026/27. Pogba musi udowodnić wartość, by uniknąć pożegnania.



