
Porro broni Tudora: Zmiana Kinsky'ego po 17 minutach to akt miłosierdzia, nie egzekucja!
Pedro Porro, prawy obrońca Tottenhamu Hotspur, stanął w obronie kontrowersyjnej decyzji trenera Igora Tudora o ściągnięciu z boiska młodego bramkarza Antonina Kinsky'ego zaledwie po 17 minutach meczu z Atletico Madryt w pierwszym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzszter. W wtorkowym starciu na Wanda Metropolitano 'Koguty' szybko straciły trzy gole, a Kinsky był winny dwóch z nich, co skłoniło chorwackiego szkoleniowca do rzadko spotykanej w futbolu zmiany bez widocznej kontuzji.
Pomimo szokującej taktyki, która ostatecznie nie zatrzymała pogromu – Tottenham przegrał 2-5 – Porro w wywiadzie dla hiszpańskiego dziennika 'AS' podkreślił pełne poparcie szatni. 'Z mojego punktu widzenia, trener postąpił słusznie; chciał go ochronić' – wyjaśnił Hiszpan. 'Nie sądziliśmy, że zdejmuje go za dwa błędy. To przekaz, jaki dałem Tony'emu – w piłce wiele się może zdarzyć. Chodzi o podniesienie się; nie ma innej drogi'.
Decyzja Tudora wywołała burzę wśród kibiców i ekspertów, ale w szatni panuje jedność. 'Wielu kolegów wysłało mu wiadomości, jego morale wzrosło. Widzę, że Kinsky czuje się dobrze; jest głodny gry i zmotywowany' – zapewnił Porro. Dla 22-letniego bramkarza taka publiclyczna porażka mogła być przełomowa w karierze, lecz wsparcie zespołu pomaga mu się pozbierać.
Spurs stoją teraz przed historycznym wyzwaniem: w rewanżu w środowy wieczór na własnym stadionie muszą odrobić stratę trzech goli, co graniczy z cudem. Mentalna siła obrony będzie kluczowa wobec pewnego siebie Atletico Diego Simeone. Kinsky może nie zacząć, ale jego koledzy są przy nim.



