
Przepłacony transfer Barcelony? Anthony Gordon pod ostrzałem po bezbarwnym występie w kadrze
Anthony Gordon znalazł się w ogniu krytyki po swoim rozczarowującym występie w barwach reprezentacji Anglii. W zremisowanym 0:0 meczu z Ghaną w ramach fazy grupowej Mistrzostw Świata, skrzydłowy zaprezentował się na tyle słabo, że eksperci zaczęli otwarcie kwestionować zasadność jego głośnego transferu do FC Barcelony. Przypomnijmy, że Duma Katalonii zapłaciła Newcastle United aż 70 milionów funtów za usługi 23-latka.
Thomas Tuchel, selekcjoner Anglików, zdjął Gordona z boiska w 65. minucie, co stało się punktem wyjścia do ostrej debaty. Jamie O’Hara, były piłkarz, a obecnie ekspert talkSPORT, nie gryzł się w język: „Gordon zagrał fatalnie. Nie da się go stawiać wyżej niż Marcusa Rashforda, który po wejściu z ławki zrobił w 10 minut więcej, niż Anthony przez cały swój pobyt na murawie”. Krytyka dotyczyła głównie braku kreatywności i umiejętności rozmontowania niskiej defensywy Ghany.
Sytuację z dużą dozą ironii skomentował również Gabby Agbonlahor: „Jeśli jestem w zarządzie Barcelony, sprawdzam, czy tusz na kontrakcie już wysechł. Newcastle musi się śmiać z tej transakcji”. W obliczu słabej formy Gordona, Tuchel stoi przed trudnym wyborem kadrowym przed kluczowym meczem z Panamą. Anglia, mająca na koncie cztery punkty, musi wygrać, aby zapewnić sobie pierwsze miejsce w grupie. Dla Barcelony postawa Gordona na mundialu to powód do niepokoju – sztab szkoleniowy „Blaugrany” z pewnością liczy na to, że ich kosztowny nabytek szybko odzyska formę, zanim na dobre ruszy sezon ligowy.



