
Rewolucja na Anfield: Liverpool znalazł nieoczywistego następcę Salaha
Pożegnanie Mohameda Salaha z Liverpoolem po dziewięciu latach pełnych sukcesów wywołało na Anfield prawdziwe trzęsienie ziemi. Nagłe rozwiązanie kontraktu przez Egipcjanina, będące efektem konfliktu z poprzednim menedżerem Arne Slotem, pozostawiło w formacji ofensywnej wyrwę, którą nowemu szkoleniowcowi, Andoniemu Iraoli, niezwykle trudno załatać.
Poszukiwania następcy na prawym skrzydle idą opornie. Głównym celem transferowym klubu stał się Bradley Barcola z PSG, jednak wycena Francuza na poziomie 145 milionów funtów oraz jego preferencje gry na lewej stronie boiska sprawiają, że transakcja jest mało prawdopodobna. W tej sytuacji, jak donosi Sky Sports, Iraola rozważa odważny ruch taktyczny. Nowym liderem prawego ataku ma zostać Jeremie Frimpong. Holender, który po trudnym, pełnym kontuzji debiutanckim sezonie nie przekonał do siebie jako obrońca, zostanie przesunięty wyżej. Sztab szkoleniowy „The Reds” wierzy, że jego naturalna szybkość i ciąg na bramkę pozwolą mu rozkwitnąć w roli skrzydłowego, minimalizując jednocześnie jego deficyty w defensywie. Alternatywą dla tego rozwiązania pozostaje nowy nabytek, Victor Munoz.
Choć kibice z niecierpliwością wyczekują głośnych transferów, Iraola stawia na elastyczność. Przekwalifikowanie Frimponga to ryzykowny, ale fascynujący eksperyment, który ma na celu wypełnienie luki po legendzie klubu i przywrócenie blasku karierze Holendra na Anfield. Czy „The Reds” zdołają utrzymać ofensywną jakość bez swojego wieloletniego lidera? Odpowiedź poznamy już w pierwszych kolejkach nowego sezonu.



