
Rodri idzie w ślady Neymara i Suáreza. Wielkie transferowe zwycięstwa Barcelony nad Realem
Rywalizacja między Barceloną a Realem Madryt od dekad wykracza poza boisko, przenosząc się do gabinetów i na rynek transferowy. Najnowszym dowodem na tę nieustającą batalię jest decyzja Rodriego, który mimo zaawansowanych rozmów z „Królewskimi”, ostatecznie wybrał grę dla „Dumy Katalonii”. Hiszpański pomocnik, postrzegany przez Real jako idealny element stabilizujący środek pola, dołączył do długiej listy gwiazd, które w kluczowym momencie odrzuciły ofertę z Santiago Bernabéu na rzecz Camp Nou.
Analiza dziennika „AS” pokazuje, że takie wybory często zmieniały historię obu klubów. W 1997 roku Barcelona sprzątnęła Realowi sprzed nosa Rivaldo, który w stolicy Katalonii sięgnął po Złotą Piłkę. Podobny scenariusz miał miejsce w 2003 roku z Ronaldinho – Brazylijczyk wybrał Barcelonę w momencie jej największego kryzysu, stając się fundamentem nowej, mistrzowskiej ery. Na liście „przegranych” przez Real transferów znajdują się również takie legendy jak Samuel Eto’o, Dani Alves, David Villa czy Luis Suárez. W przypadku tego ostatniego, wybór Barcelony w 2014 roku zaowocował stworzeniem legendarnego trio „MSN”.
Niekiedy o wyborze decydowały sentymenty, jak w przypadku Cesca Fàbregasa, który za wszelką cenę chciał wrócić do macierzystego klubu, czy Neymara, którego transfer w 2013 roku był jedną z najbardziej spektakularnych porażek negocjacyjnych Realu. Przypadek Rodriego potwierdza, że mimo zmieniających się realiów finansowych, magnes w postaci projektu sportowego Barcelony wciąż pozostaje niezwykle silny w starciu z potęgą „Los Blancos”.



