
Romário stanął po stronie Ronaldo. „Zrobiłbym dokładnie to samo”
Romário zdecydowanie poparł Cristiano Ronaldo w jego konflikcie z Jorge Jesusem. Zdaniem brazylijskiej legendy portugalski kapitan miał prawo opuścić zgrupowanie, gdy poczuł się publicznie zlekceważony przez selekcjonera.
Napięcie wybuchło podczas zgrupowania Portugalii przed meczami Ligi Narodów. Ronaldo, który rozpoczął spotkanie z Walią, lecz został zmieniony, rozgrzewał się przed starciem z Norwegią, ale nie pojawił się na boisku. Po rozmowie z Jesusem opuścił kadrę przed meczem z Danią. Zarzucił trenerowi, że dwukrotnie nie dotrzymał słowa i zachował się wobec niego agresywnie. Później przeprosił kolegów oraz kibiców, a Jesus bronił swojego prawa do podejmowania decyzji personalnych.
Romário, mistrz świata z 1994 roku, mówił o sprawie w podcaście „Charla”. Podkreślił, że uważa Ronaldo za osobę konkretną i profesjonalną. Przyznał też, że dobrze wspomina Jesusa z czasów jego pracy we Flamengo, ale nie zmieniło to jego oceny konfliktu.
— Już raz przeżył upokorzenie. Dlaczego miałby przechodzić przez to drugi raz? — pytał były napastnik. Według niego trener nie zrealizował także ustaleń dotyczących konferencji prasowej, przez co Ronaldo poczuł się pozbawiony znaczenia w zespole. — Zrobiłbym dokładnie to samo — dodał Romário. Stwierdził nawet, że błędem Portugalczyka było to, iż nie zareagował ostrzej i nie odszedł wcześniej.
Ronaldo rozegrał w reprezentacji 234 mecze i zdobył 146 bramek. Z Portugalią wygrał Euro 2016 oraz dwukrotnie Ligę Narodów.



