Przez lata Cristiano Ronaldo stawał się pierwszym podejrzanym, gdy jego drużyny wpadały w kryzys. Krytycy zarzucali mu egoizm, a jego odejście bywało przedstawiane jako gotowe rozwiązanie. Historia Realu Madryt, Juventusu, Manchesteru United i reprezentacji Portugalii pokazuje jednak bardziej złożony obraz: Portugalczyk nie odpowiadał sam za sukcesy ani porażki, ale jego dorobku nie dało się łatwo zastąpić.

W Realu rozegrał 438 spotkań, zdobył 450 bramek i sięgnął po 16 trofeów, w tym cztery Ligi Mistrzów. Po transferze do Juventusu w 2018 roku madrytczycy zakończyli sezon bez ważnego tytułu i odpadli z Ajaxem po porażce 1:4. Karim Benzema przyznawał, że wcześniej dostosowywał grę do Ronaldo, a po jego odejściu przejął większą odpowiedzialność za rozstrzyganie meczów.

W Turynie Ronaldo strzelił 101 goli w 134 meczach i zdobył pięć trofeów. Gianluigi Buffon podkreślał, że Portugalczyk wykonywał swoje zadania, a problemem była niechęć części zespołu do dostosowania się do gwiazdy. Juventus stracił mistrzostwo Włoch po dziewięciu kolejnych triumfach.

Po powrocie do Manchesteru United Ronaldo zdobył 24 bramki w pierwszym sezonie. Jego konflikt z Erikiem ten Hagiem zakończył się rozwiązaniem kontraktu w listopadzie 2022 roku. W reprezentacji, dla której strzelił 146 goli w 234 występach, współtworzył triumfy na Euro 2016 i w Lidze Narodów. Teraz Jorge Jesus i nowa generacja Portugalczyków sprawdzą, jak drużyna poradzi sobie bez historycznego lidera.