
Spalletti po wygranej Juve: Jeszcze pięć minut i mogłoby być po wszystkim
Luciano Spalletti nie krył zadowolenia po wyjazdowym zwycięstwie Juventusu nad AZ Alkmaar w czwartej kolejce fazy ligowej Ligi Europy. Trener podkreślił klasę rywali, a przy okazji wrócił do wcześniejszych reakcji na wygraną jego zespołu z NEC Nijmegen.
– Jestem niezwykle zadowolony. Zagraliśmy poważny mecz przeciwko silnej, bardzo silnej drużynie. Przypomnę wam NEC, z którego zwycięstwa się śmialiście, mówiąc, że to słaby zespół, który ma siedem punktów. Musimy na nowo przemyśleć, jak oceniamy innych, okazywać pokorę i przyznawać rywalom należne uznanie, zamiast nieustannie wywierać presję na własną drużynę – powiedział Spalletti w rozmowie z mediami.
Szkoleniowiec zaznaczył, że wygrana nie wynikała ze słabości przeciwnika. Jego zdaniem Juventus rozegrał świetne spotkanie i pokazał dobry futbol, ale nawet niewielki spadek poziomu może zostać natychmiast wykorzystany przez rywala. Spalletti wskazał też na problemy zespołu po cofnięciu się do obrony: boczni środkowi obrońcy przestali ruszać do przodu, a piłkarze zaczęli wahać się, czy wyjść do rywala.
– Zostaliśmy złapani w pół kroku. Piłka za plecy, gol, dośrodkowania i zamieszanie w polu karnym… Gdyby mecz potrwał jeszcze pięć minut, nie sądzę, żebyśmy utrzymali zwycięstwo – przyznał trener Juventusu.