
Rooney szaleje: Mecz Wrexham-Chelsea lepszy niż legendarny thriller Interu z Barceloną!
Legenda Manchesteru United i reprezentacji Anglii, Wayne Rooney, nie kryje zachwytu po meczu Wrexham z Chelsea w Pucharze Anglii (FA Cup). Były napastnik uznał to widowisko za najlepsze, jakie widział od zakończenia kariery w 2021 roku. "To był najlepszy mecz, z którego cieszyłem się najbardziej odkąd przestałem grać" – stwierdził Rooney w rozmowie z BBC Sport.
Na stadionie Racecourse Ground (Cae Ras) w północnej Walii Wrexham marzyło o kolejnym historycznym upsetie. W 114. minucie dogrywki Lewis Brunt strzelił gola głową, doprowadzając do wyrównania 2:2 i wywołując euforię wśród kibiców. Sędzia VAR anulował jednak trafienie z powodu minimalnego spalonego, co otworzyło Chelsea drogę do zwycięstwa 4:2. Rooney, obecny na trybunach, wychwalał atmosferę, fanów i brak wrogości – pierwszy raz od dawna nie oberwał "hejtem". "Przeszliśmy przez kibiców, by dotrzeć na boisko, i byli wspaniali. Wrexham grało świetnie" – dodał.
Były gwiazdor porównał to starcie do półfinału Ligi Mistrzów z zeszłego sezonu, gdzie Inter pokonał Barcelonę 4:3 (7:6 w agregacie), co wielu nazwało najlepszym meczem w historii tych rozgrywek. "Tamten był moim faworytem, ale ten go przebił" – przyznał Rooney.
Nie spotkał się jednak z hollywoodzkimi właścicielami Wrexham, Ryanem Reynoldsem i Robem McElhenneyem, choć obaj byli na meczu. Rooney wspomniał wspólną promocję pierwszego "Deadpoola" w 2016 roku.
Pod wodzą gwiazd Hollywood Wrexham celuje w czwarty awans z rzędu i wejście do Premier League. Bliskość porażki z gwiazdorskim Chelsea pokazuje ich postępy. We wtorek walczą u siebie z Hull City.



