
Skandal w Lizbonie: Kibice Benfiki rasistowskimi gestami wobec Viniciusa Jr!
Mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów pomiędzy Benficą a Realem Madryt (0:1) przeszedł do historii nie z powodu genialnego gola Viniciusa Juniora, lecz przez wstrząsające incydenty rasistowskie. Brazylijski gwiazdor "Królewskich" stał się celem obraźliwych gestów ze strony kibiców gospodarzy na Estadio da Luz, co uwieczniły nagrania krążące w sieci.
Spotkanie przerwano na 10 minut po starciu Viniciusa z młodym skrzydłowym Benfiki Gianlucą Prestiannim. Brazylijczyk zgłosił sędziemu domniemane rasistowskie wyzwiska, a po meczu nazwał Argentyńczyka " tchórzem". Kylian Mbappé, kolega z drużyny, twierdzi, że słyszał, jak Prestianni obrażał Viniciusa słowem na "m" aż pięciokrotnie, i domaga się jego dyskwalifikacji z Ligi Mistrzów. Prestianni zaprzecza oskarżeniom.
Trener Benfiki José Mourinho bronił klubu, przypominając o legendarnym czarnoskórym Eusebio i kwestionując celebrację Viniciusa po golu: "Strzelając taką bramkę, celebruj z szacunkiem". Były gwiazdor Barcelony i Arsenalu Thierry Henry na antenie CBS Sports wezwał Prestianniego do wyjaśnień: "Powiedz, co powiedziałeś. Zakryłeś usta koszulką – to wygląda podejrzanie".
Vinicius, nękany rasizmem od lat (m.in. w La Lidze), znów czuje się osamotniony. UEFA zapowiedziała śledztwo po analizie raportów sędziowskich. Rewanż za tydzień na Santiago Bernabéu, gdzie Real broni minimalnej zaliczki. Mourinho obejrzy go z trybun po czerwonej kartce za protesty. (ok. 250 słów, źródło: GOAL.com, AFP)



