
Smith bohaterką Arsenalu! Kanonierki sensacyjnie pokonują liderki City i wracają do walki o TOP3
Spokojne wykończenie Olivii Smith zapewniło Arsenalowi kluczowe zwycięstwo 1-0 nad liderkami Women's Super League, Manchesterem City, w niedzielę. To ogromny impuls dla Kanonirek w pogoni za miejscem w pierwszej trójce, dającym kwalifikację do Ligi Mistrzyń. Zespół Renee Slegers, mistrz Europy z poprzedniego sezonu, zwiększył presję na zachwytujące Chelsea, zachowując jednocześnie zaległy mecz nad rywalkami.
Arsenal przystępował do starcia z City w znakomitej formie – po triumfie w FIFA Women's Champions Cup i wcześniejszym 2-0 z Chelsea. Kanonierki musiały jednak stawić czoła faworytkom, które chciały wyrównać rekord WSL 14 zwycięstw z rzędu i powiększyć przewagę do 11 punktów po sobotniej porażce Manchesteru United z Leicester.
Slegers genialnie ustawiła skład, desygnując 21-letnią Smith na pozycję środkowej napastniczki, z Alessią Russo głębiej. Efekt przyszedł po 17 minutach: Mariona Caldentey wykorzystała prędkość Smith, ta ograła Ayakę Yamashitę i zimnokrwiste wykończyła akcję – gol przesądził o losach meczu.
Arsenal dominował od początku, zmuszając Yamashitę do parad i trzymając City w szachu. Obywatelki ożyły po przerwie, domagając się czerwonej kartki dla Caldentey po faulu na Lauren Hemp, ale sędzia machnął ręką. Obrońcy Arsenalu, tacy jak Lessi Imo (bardzo solidna w stoperce, neutralizując Hemp), Katie McCabe czy Lotte Wubben-Moy, trzymali fason, blokując gwiazdy City jak Vivianne Miedema czy Jess Shaw.
Oceny graczy Arsenalu (GOAL): Bramkarka (6/10) – mało pracy, ale pewna. Imo (8/10) – monolit. Wubben-Moy (7/10) – świetne pozycjonowanie. McCabe (7/10) – balans ataku i obrony. Caldentey (7/10) – asysta, ale kontrowersyjny faul. Russo (6/10) – pracowita, ale mało piłek. Smith (9/10) – gol i groźba prędkością.
Zmiany: Frida Maanum (6/10) – bez błysku. Inne suby wzmocniły defensywę. Decyzja Slegers o Smith w ataku była strzałem w dziesiątkę. Arsenal z Emirates wraca do gry o podium!



