
Son i Bouanga rozgromili Miami Messiego! LAFC deklasuje obrońców tytułu 3:0 w rekordowym openerze
Lionel Messi i jego Inter Miami wkroczyli w sezon 2026 MLS z gwiazdorskim składem, wzmocnionym m.in. Germánem Berterame oraz Dayne'em St. Clairem, ale to niezmienione LAFC zdominowało rywali w meczu otwarcia. Black and Gold roznieśli Herons 3:0 przy rekordowej frekwencji 75 673 kibiców na LA Memorial Coliseum – największej w historii otwarcia sezonu MLS.
Denis Bouanga błyszczał, notując gola i asystę w drugiej połowie, a duet z Sonem Heung-Minem siał spustoszenie w kontratakach. Miami, obrońcy tytułu, kontrolowali posiadanie w pierwszej połowie (58,7 proc.), ale LAFC cierpliwie czekało na błędy. Gospodarze oddali 11 strzałów (3 celne), podczas gdy goście tylko 3 (1 celny). Son ustawił ton meczu – po świetnym pressingu na Rodrigo De Paulu podał do Davida Martineza, który otworzył wynik w 36. minucie.
Po przerwie Miami ruszyło agresywnie, lecz midfield LAFC, z Timmy'm Tillmanem i Jonathanem Eustáquio na czele, zneutralizował zagrożenie. Tillman uruchomił Bouangę na 2:0, a ten później asystował przy trafieniu Nathana Ordaza (3:0). Hugo Lloris pewnie interweniował (3 obrony), a obrona z Eddym Segarą i Aaronem Longiem była bezbłędna.
GOAL oceniło graczy: Bouanga (9/10) i Son (8/10) najlepsi w ataku, Tillman (8/10) kluczowy w środku pola. Martinez (7/10) pokazał potencjał, choć bywał niewidoczny. Debiut trenera Marca Dos Santosa – obiecujący, z energią zespołu i Messim zmuszonym do obrony. LAFC udowodniło, że chemia Sona i Bouangi bije na głowę 'zrewolucjonizowany' rywal. To znakomity prognostyk na sezon dla wicemistrzów z 2024 roku.



