
Spurs mają receptę na Arsenal! Crouch typuje sensacyjną wygraną w derbach Londynu
Były napastnik Tottenhamu Peter Crouch jest przekonany, że jego dawny klub sprawi niespodziankę i pokona Arsenal w derbach Londynu Północnego, które w niedzielę odbędą się na Emirates Stadium. Koguty przystępują do meczu w fatalnej formie, po zwolnieniu menedżera Thomasa Franka. Igor Tudor objął stanowisko tymczasowego trenera i już w debiucie zmierzy się z liderem Premier League.
Tottenham walczy o utrzymanie, będąc blisko strefy spadkowej i wciąż czekając na pierwsze zwycięstwo w Premier League w 2026 roku. Arsenal również nie zachwyca – Kanonierzy w ostatnim spotkaniu zremisowali 2:2 z outsiderem Wolves, marnując dwubramkowe prowadzenie, i wygrali tylko trzy z siedmiu ostatnich meczów ligowych.
Nowy szkoleniowiec Spurs jest zdeterminowany. W rozmowie z dziennikarzami stwierdził: „Na początek musimy stać się drużyną, grupą ludzi, którzy dadzą z siebie więcej, patrząc na siebie nawzajem, by sobie pomagać. To podstawa, a potem wyłoni się jakość. To zespół pełen talentów, graczy z silnymi nogami, którzy potrafią biegać. Potencjał jest ogromny, wystarczy go wydobyć, wykonując podstawy”.
Crouch, w ekskluzywnej rozmowie dla Paddy Power, dodał: „To trudny debiut dla Tudora, ale czy Spurs dostaną efekt nowego menedżera? Dziwna nominacja, ale jego konferencje prasowe są świetne. Nie boi się odważnych decyzji. Remis Arsenalu z Wolves to słaby wynik – Manchester City na pewno się ucieszył z gola w 94. minucie. To dwa stracone punkty.
Spurs mają blueprint z meczu Brentford z Arsenalem: głęboka obrona, kontry, fizyczność i stałe fragmenty gry. Daję im większe szanse niż przedtem. Mimo to stawiam na Arsenal, choć będzie ciasno. Wygrana Spurs umocniłaby City w walce o tytuł”.
Crouch nie wierzy w spadek Tottenhamu: „Realistycznie, Tudor musi celować w top 10. Sukcesem będą zwycięstwa i solidna gra, bez presji na Europę”.
Po derbach Tudora czekają mecze z Fulham, Crystal Palace, Liverpoolem i Nottingham Forest w marcu. Spurs poznają rywali w 1/8 finału Ligi Mistrzów pod koniec miesiąca. (GOAL.com, AFP)



