
Surowa diagnoza legendy: Anglia bez szans na mundial? Brolin nie ma złudzeń
Tomas Brolin, były reprezentant Szwecji i gwiazda światowego formatu, nie pozostawił suchej nitki na aspiracjach reprezentacji Anglii przed zbliżającym się mundialem. W wywiadzie dla serwisu Hajper, legendarny napastnik wprost stwierdził, że zespół prowadzony przez Thomasa Tuchela jest zdecydowanie przereklamowany. Zdaniem Brolina, marzenia o powtórzeniu sukcesu z 1966 roku to jedynie wynik „wyspiarskiej megalomanii”. Szwed przewiduje, że przygoda Anglików z turniejem zakończy się najdalej na ćwierćfinale.
„Jak zwykle nie daję im większych szans. To chyba tylko oni sami na swojej wyspie wierzą w końcowy triumf” – ocenił bezkompromisowo Brolin. Podopieczni Tuchela rozpoczynają swoją drogę w fazie grupowej dzisiejszym starciem z Chorwacją. Kolejnymi rywalami „Synów Albionu” będą Ghana (23 czerwca) oraz Panama (27 czerwca).
Poza krytyką Anglików, Brolin odniósł się także do przyszłości Cristiano Ronaldo. Mimo że sam zakończył karierę w wieku zaledwie 28 lat, uważa, że 41-letni Portugalczyk powinien grać tak długo, jak długo czerpie z tego radość. Szwed poruszył również temat walki o Złotą Piłkę. Wskazał, że choć głównymi faworytami pozostają Kylian Mbappé i Lamine Yamal, warto bacznie obserwować Michaela Olise. Brolin wierzy, że jeśli francuski skrzydłowy zaprezentuje się z tak wybitnej strony jak w ostatnich meczach przed mundialem, może poważnie namieszać w wyścigu po prestiżową statuetkę, detronizując największe gwiazdy futbolu.



