
Szok na Molineux! Wolves zwalniają trenera tuż po głośnych transferach
Włodarze Wolverhampton Wanderers podjęli zaskakującą decyzję o zwolnieniu Roba Edwardsa. Rozstanie z menedżerem nastąpiło w wyjątkowo niefortunnym momencie – zaledwie kilka dni po tym, jak klub ogłosił pozyskanie gwiazd światowego formatu: Kierana Trippiera oraz Raula Jimeneza.
Edwards, który przejął stery w listopadzie ubiegłego roku po Vitorze Pereirze, nie zdołał uratować drużyny przed spadkiem z Premier League, kończąc ośmioletnią przygodę „Wilków” w angielskiej elicie. Choć zarząd docenił profesjonalizm szkoleniowca, w oficjalnym komunikacie podkreślono, że klub potrzebuje „nowego kierunku sportowego”, aby zapewnić sobie szybki powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Decyzja o zwolnieniu Edwardsa, mimo rozpoczęcia ambitnej ofensywy transferowej, jasno pokazuje, że władze klubu nie zamierzają marnować czasu na budowanie zespołu w Championship pod wodzą trenera, który nie spełnił pokładanych nadziei. Wolverhampton błyskawicznie przystąpiło do poszukiwań następcy, zwracając się ponownie w stronę rynku portugalskiego. Według doniesień medialnych, głównym kandydatem jest Cesar Peixoto, obecny trener Gil Vicente. 44-latek, który poprowadził swój zespół do szóstego miejsca w Primeira Liga, ma wkrótce przejąć stery na Molineux.
Nowy menedżer stanie przed nie lada wyzwaniem: musi wkomponować doświadczone gwiazdy, takie jak Trippier i Jimenez, w trudy wymagającej Championship. Ambicje klubu są jasne – „Wilki” nie wyobrażają sobie innego scenariusza niż natychmiastowy awans do Premier League. Czy zatrudnienie Peixoto okaże się kluczem do sukcesu? Odpowiedź poznamy już w nadchodzącym sezonie.



