
Thompson o przerażającym Chelsea: Spodziewałam się czterech miesięcy bez gola!
Gwiazda reprezentacji USA Alyssa Thompson, 20-letnia napastniczka, ujawniła kulisy trudnej adaptacji po transferze z Angel City FC do Chelsea w Women's Super League (WSL). Porzucając słoneczne Los Angeles i komfort NWSL, gdzie właśnie nabierała rozpędu, Amerykanka spodziewała się nawet czteromiesięcznej suszy bez gola w gwiazorskiej ekipie Blues.
"Kiedy nadarzy się okazja jak Chelsea, nie można jej odpuścić. Ale jako osoba też dobrze mi zrobiło wyjście ze strefy komfortu" – wyjaśniła Thompson w wywiadzie dla Sky Sports. "Opuściłam wszystko, co było dla mnie takie łatwe. W Angel City dopiero się rozkręcałam. To było straszne i niekomfortowe, ale wiedziałam, że to potrzebne dla kariery". Dołączając do zespołu, który poprzedni sezon domestic zakończył bez porażki, Thompson miała świadomość elity rywalek. "Miałam niskie oczekiwania wobec siebie. Tyle genialnych zawodniczek, tyle zmian do ogarnięcia. Nie myślałam, że zagram dużo czy strzelę gola przez pierwsze cztery miesiące. Dlatego tak się ucieszyłam, gdy grałam i trafiałam. To pomogło mi być dla siebie łagodniejszą wobec tych zmian".
Adaptację ułatwiły znajome twarze z USWNT: Naomi Girma i Catarina Macario. Na arenie międzynarodowej Thompson błyszczy pod wodzą byłej trenerki Chelsea Emmy Hayes – niedawno strzeliła zwycięskiego gola w 82. minucie finału SheBelieves Cup z Kolumbią. Pewność siebie podtrzymuje siostra Gisele, też piłkarka: "Zawsze podnosi mnie na duchu. Mogę na nią liczyć, by mnie rozbawić i uszczęśliwić" – mówiła po meczu dla Turner Sports.
Chelsea, mimo 9 punktów straty do Manchesteru City w WSL, celuje w trofea. W niedzielę finał League Cup z Manchesterem United. "Jesteśmy rozczarowane pozycją w lidze, ale chcemy wygrywać każdy puchar. Zwycięstwo podbuduje zespół. Chelsea to synonim sukcesu i wygrywania" – podkreśla Thompson.



