
»Wirtz to lekkacz!« Burley wzywa Liverpool do sprzedaży Niemca
Były szkocki reprezentant Craig Burley nie szczędzi gorzkich słów pod adresem Floriana Wirtza. W roli eksperta ESPN 54-letni były zawodnik Chelsea, Celticu Glasgow i Derby County ostro skrytykował występy 22-letniego Niemca w Liverpoolu FC. »Przestańmy owijać w bawełnę, jeśli chodzi o Floriana Wirtza. Mam tego dość. To, co osiągnął w Niemczech, osiągnął w Niemczech. To przeszłość. W tym zespole Liverpoolu jest absolutnym lekkaczem – to nie do wiary« – nie krył frustracji Burley.
Wirtz, który latem przeszedł z Bayeru Leverkusen na Anfield za rekordowe 125 milionów euro, początkowo nie spełniał pokładanych w nim nadziei. Pierwsze gola strzelił dopiero po tygodniach, choć w ostatnich miesiącach forma mu się poprawiła. Tymczasem w tym tygodniu zawiódł w przegranym 1:0 meczu pierwszej nogi 1/8 finału Ligi Mistrzów z Galatasaray. »Brakuje mu takiej pewności w tercie ataku, że to niezrozumiałe. Jeśli nie strzela goli, to gdzie są jego podania? Gdzie te dryblingi i oszałamiające rajdy, jak w Leverkusen, gdzie ogrywał trzech-czterech rywali i kończył akcje z chirurgiczną precyzją?« – pytał retorycznie Burley.
Kontrowersje budzi też pozycja Wirtza w taktyce Arne Slota. Na starcie sezonu Holender pozwolił mu grać na ulubionej »dziesiątce«, ale słabe rezultaty wymusiły zmiany. Slot rozbił sprawdzony środek pola z ery mistrzowskiej – z Dominikiem Szoboszlaiem, Alexisem Mac Allisterem i Ryanem Gravenberchem – przesuwając Wirtza na lewe skrzydło. Dla Burleya to nie długoterminowe rozwiązanie: »Najlepiej gra jako numer dziesięć. A jeśli to nie wypali, Liverpool będzie musiał go sprzedać«. Dotychczas Wirtz był »trochę stratą czasu« – ocenił ekspert.
Zarząd The Reds pozostaje cierpliwy wobec utalentowanego technika, a sprzedaż po jednym sezonie oficjalnie nie wchodzi w grę. Kontrakt Niemca z szóstą drużyną Premier League obowiązuje do 2030 roku. Wirtz, gwiazda mistrzostw Niemiec z Leverkusen, musi jednak szybko udowodnić wartość.



