
Transferowa ofensywa Tottenhamu: Rekordowy Fernandes to dopiero początek!
Tottenham Hotspur wysyła jasny komunikat do reszty ligi: czas na walkę o najwyższe cele. Klub z północnego Londynu oficjalnie ogłosił pozyskanie Mateusa Fernandesa z West Ham United. Transfer 21-letniego reprezentanta Portugalii kosztował „Koguty” rekordowe 85 milionów funtów, co czyni go najdroższym zawodnikiem w historii klubu, wyprzedzającym Dominica Solanke.
O utalentowanego pomocnika, który w poprzednim sezonie Premier League był jednym z czołowych zawodników pod względem liczby odbiorów, zabiegał m.in. Manchester United. Ostatecznie jednak to projekt Roberto De Zerbiego przekonał zawodnika. „Spurs to ogromny klub, a rozmowa z trenerem była kluczowa. Mamy identyczną wizję futbolu – opartą na walce, energii i dążeniu do zwycięstwa w każdym meczu” – przyznał Fernandes w rozmowie z klubowymi mediami. Dyrektor sportowy Johan Lange nie kryje zachwytu, podkreślając elitarną mentalność Portugalczyka.
Jednak rekord Fernandesa może przetrwać zaledwie kilka dni. W gabinetach na Tottenham Hotspur Stadium trwają zaawansowane prace nad transferem Sandro Tonalego z Newcastle United. Operacja ta może kosztować nawet 100 milionów funtów, co byłoby finansowym rzutem na taśmę w przebudowie środka pola. Wcześniej szeregi drużyny zasilił już Jan Paul van Hecke (52 mln funtów). Wzmocnienia te tworzą imponującą rotację wraz z Pape Matarem Sarrem, Rodrigo Bentancurem i Archiem Grayem. Jeśli zapowiadany transfer Tonalego dojdzie do skutku, Tottenham będzie dysponował najsilniejszą linią pomocy w Anglii, gotową rzucić wyzwanie hegemonii Manchesteru City i Arsenalu.



