
Transferowy hit na Etihad! Manchester City płaci fortunę za Elliota Andersona
Manchester City dopiął swego. Jak donosi ceniony dziennikarz Fabrizio Romano, „The Citizens” osiągnęli porozumienie z Nottingham Forest w sprawie transferu pomocnika Elliota Andersona. Kwota operacji jest oszałamiająca – mistrzowie Anglii zapłacą aż 116 milionów funtów (około 153 mln dolarów). Co istotne, jest to kwota podstawowa, niezawierająca żadnych dodatkowych bonusów, co czyni ten ruch najdroższym transferem w historii klubu, przebijającym rekordowe 100 milionów funtów wydane przed laty na Jacka Grealisha.
Negocjacje trwały blisko trzy miesiące. Nottingham Forest konsekwentnie odrzucało wcześniejsze oferty, jednak ostatecznie ugięło się pod naporem giganta z Manchesteru. Piłkarz otrzymał już zgodę na przejście testów medycznych, które odbędą się w Stanach Zjednoczonych. Warto dodać, że Anderson przebywa obecnie na zgrupowaniu reprezentacji Anglii podczas Mistrzostw Świata, co czyni logistykę tego transferu niezwykle wymagającą.
Włodarze City widzą w Andersonie kluczowy element przebudowy składu pod wodzą przyszłego menedżera, Enzo Mareski. Jego profil – nieustępliwość w defensywie i dynamika w grze do przodu – ma uczynić z niego idealnego partnera dla Rodriego w środku pola. Klub liczy, że młody pomocnik skutecznie wypełni lukę po odejściu Bernardo Silvy do Realu Madryt. Z kolei dla Nottingham Forest to historyczny zarobek – klub sprzedaje zawodnika sprowadzonego niedawno z Newcastle za ułamek tej kwoty. Teraz Anderson musi szybko przestawić się na tryb klubowy, choć na razie jego myśli skupione są na sobotnim meczu Anglii z Panamą, w którym „Synowie Albionu” powalczą o pierwsze miejsce w grupie.



