
Transferowy „koszmar” w Birmingham? Agbonlahor miażdży pomysł sprowadzenia Garnacho
Gabriel Agbonlahor, legenda Aston Villi, w ostrych słowach skrytykował zakusy swojego byłego klubu na Alejandro Garnacho. 22-letni skrzydłowy, który zaledwie rok temu trafił do Chelsea z Manchesteru United za 40 milionów funtów, jest łączony z wypożyczeniem do ekipy „The Villans”, zawierającym opcję obowiązkowego wykupu. Agbonlahor nie zostawił na tym pomyśle suchej nitki.
Były napastnik, wypowiadając się na antenie talkSPORT, wprost nazwał potencjalny transfer „koszmarem”. Jego zdaniem Garnacho nie posiada umiejętności technicznych na poziomie Premier League, zarzucając mu brak odwagi w pojedynkach jeden na jeden. „To nie jest dobry piłkarz. W ostatnich meczach dla Chelsea po prostu wycofywał piłkę, bojąc się minąć obrońcę” – grzmiał Agbonlahor. Ekspert posunął się nawet do stwierdzenia, że Argentyńczyk ma ego gwiazd pokroju Messiego, ale umiejętności, które nie przystają do ambicji klubu walczącego o czołowe lokaty.
Kluczowym argumentem byłego gracza Villi jest obawa o atmosferę w szatni. Po odejściu Morgana Rogersa do Chelsea, Agbonlahor ostrzega przed sprowadzaniem „zgniłego jaja”, wskazując na trudny charakter zawodnika i jego notoryczne okazywanie frustracji przy zmianach. Choć przyznał, że Unai Emery jest jednym z niewielu menedżerów potrafiących „naprostować” kariery piłkarzy będących na zakręcie, to sam ruch transferowy uważa za całkowicie niezrozumiały i wręcz szkodliwy dla stabilizacji, jaką zbudował hiszpański szkoleniowiec w Birmingham. W obliczu słabych statystyk zawodnika – zaledwie jeden gol w 24 meczach ligowych – zarząd Aston Villi stoi przed trudną decyzją: zaufać intuicji Emery’ego czy posłuchać krytycznych głosów płynących z otoczenia klubu.



