
Tullis-Joyce zawiodła, zmieniona USWNT uległa Japonii 0:1 i przerwała passę 10 zwycięstw!
Reprezentacja USA kobiet (USWNT) przegrała 1:0 z Japonią we wtorek na Lumen Field w Seattle, kończąc imponującą serię 10 zwycięstw z rzędu. To druga porażka w oknie międzynarodowym po wygranej trzy dni wcześniej. Trenerka Emma Hayes całkowicie zmieniła skład, wystawiając mniej doświadczoną jedenastkę z kapitan Claire Hutton (średnia liczby występów: 23,9, w porównaniu do 56,3 w pierwszym meczu). Bramkarka Phallon Tullis-Joyce puściła gola już na początku.
W deszczowych warunkach USWNT komplikowała grę w posiadaniu piłki (66% w pierwszej połowie), co Japonia wykorzystała. Maika Hamano ograła Lilly Reale i strzeliła przy słupku. Po raz pierwszy od 25 meczów USA schodziły na przerwę na minusie. Hayes podkreśliła znaczenie trudnych warunków: „To przygotowanie do wielkich turniejów, z różnymi pogodami i wysokościami”.
W drugiej połowie weszły Sophia Wilson, Trinity Rodman, Gisele Thompson, Tierna Davidson (powrót po 13 miesiącach po operacji ACL) i Lindsey Heaps. Davidson od razu asystowała precyzyjnym podaniem. „Cudownie być z powrotem z tą grupą” – powiedziała.
Następny mecz z Japonią w piątek. Hayes skupia się na postępach: „Wygraliśmy pierwszy, drugi był wyzwaniem. Japonia to topowy zespół”.
Oceny GOAL: Tullis-Joyce (słabo nogami, za dużo przytrzymywała); Reale (wina za gola, za dużo dotyków); Hutton (dobrze w środku, ale brak synchronizacji); Yohannes (mało piłki); Moultrie (magia w dryblingu); Shaw (zmienna rola, pressing); Sentnor (wysoki pressing, blisko gola); Sears (szybkość niewykorzystana). Rezerwy: Rodman (postępy), Thompson (solidna), Davidson (liderka). Hayes (5/10): eksperymenty, ale strata boli.
(248 słów)



