
Van Dijk nie wytrzymał. „To absurdalne gadanie i kompletne bzdury”
Virgil van Dijk ostro zareagował na konferencji prasowej na pogłoski, które towarzyszyły mu od czasu meczu Holandii z Marokiem podczas mundialu w 2026 roku. Holendrzy odpadli w 1/8 finału po remisie 1:1 i porażce 2:3 w rzutach karnych. Część krajowych mediów obwiniała obrońcę o niepowodzenie reprezentacji.
W środę, siedząc obok nowego selekcjonera Xaviego Hernándeza przed czwartkowym spotkaniem Ligi Narodów z Niemcami, 35-letni kapitan odniósł się do zarzutów, że namawiał poprzedniego trenera, Ronalda Koemana, do gry z pięcioma obrońcami przeciwko Maroku.
– Jeden z waszych kolegów twierdził, że sugerowałem takie ustawienie. To absurdalne gadanie. Ta historia została rozdmuchana do niewiarygodnych rozmiarów, jakby była przyczyną naszego odpadnięcia. Tak nie było – powiedział Van Dijk.
Podkreślił, że wybór taktyki nie należy do niego i zapewnił, że nie myśli obecnie o grze pięcioma obrońcami. Dodał, że wokół sprawy pojawiło się wiele nieprawdziwych informacji, a on i Koeman zostali przedstawieni jako winni, którzy „zniszczyli holenderski futbol”.
Piłkarz Liverpoolu zwrócił się również bezpośrednio do dziennikarza Valentijna Driessena z „De Telegraaf”, który rozpowszechnił tę wersję wydarzeń. Zarzucił mu, że nie zna się na futbolu. Van Dijk skrytykował też sposób, w jaki jest oceniany w Holandii, i stwierdził, że nie czuje, by traktowano go tak samo jak innych zawodników.



