
Van Dijk żąda 'czegoś wyjątkowego'! Liverpool musi zdziałać cuda z PSG na Anfield
Kapitan Liverpoolu Virgil van Dijk nie owija w bawełnę przed rewanżowym ćwierćfinałem Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain. Po porażce 0:2 w pierwszej odsłonie na Parc des Princes Holender podkreśla, że podopieczni Arne Slota potrzebują drastycznej poprawy formy, by marzenia o półfinale nie prysły. 'Potrzebujemy czegoś bardzo wyjątkowego, inaczej nie mamy szans. Jeśli zagramy jak w Paryżu, to i tak odpadniemy' – stwierdził defensywny lider The Reds w przedmeczowym wywiadzie.
Spotkanie odbędzie się we wtorek na Anfield, gdzie atmosfera może zadecydować o losach rywalizacji. Van Dijk liczy na kibiców jako kluczowy czynnik: 'Fani będą najważniejsi obok naszej gry. Doświadczyłem tych magicznych nocy, gdy połączenie trybun z boiskiem jest nieziemskie. To przywilej grać w ćwierćfinałach – nie możemy tego lekceważyć. Jesteśmy Liverpoolem, zróbmy z tego niezapomniany wieczór!'.
Apel kapitana brzmi szczególnie w kontekście napięć na trybunach. Kibice protestują przeciw podwyżkom cen biletów – w sobotnim meczu z Fulham na Kopie brakowało flag i transparentów, a fani bojkotują stadionowe bary. Van Dijk popiera ich prawo do głosu: 'Kibice to serce i dusza klubu. Jeśli protestują, to ich prawo. Mam nadzieję na porozumienie z zarządem, bo to nikomu nie służy'.
Poza LM Liverpool walczy o top 5 Premier League (52 pkt, 5. miejsce). Czeka ich morderczy finisz: wyjazdy do Evertonu, Manchesteru United i Aston Villi oraz domowe starcia z Crystal Palace, Chelsea i Brentfordem. Czas na wielki comeback!



