
Slot nie pęka: Remontada z PSG na Anfield? Skomplikowana, ale możliwa!
Trener Liverpoolu Arne Slot nie traci wiary w sensacyjną remontadę w rewanżu 1/4 finału Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain. Po porażce 0-2 w pierwszym meczu na Parc des Princes, Holender jest przekonany, że jego podopieczni mają jakość i charakter, by ograć obrońców tytułu i awansować do półfinału. 'Przede wszystkim przypomnę zawodnikom wynik: 2-0. Na boisku wydawało się to inne, ale rezultat to 2-0. Pokazaliśmy w tym sezonie w wielkich meczach świetne występy. W 49 meczach domowych pod moją wodzą strzeliliśmy dwa lub więcej goli w 36 przypadkach' – stwierdził Slot.
Mimo zaledwie trzech zwycięstw w ostatnich dziewięciu spotkaniach, The Reds mogą czerpać inspirację z memorabilnych europejskich nocy na Anfield. Ostatnio morale podnieśli wygrywając 2-0 z Fulham w Premier League – gole strzelili młody talent Rio Ngumoha i Mohamed Salah. Slot odpiera wątpliwości co do pewności siebie: 'Nie graliśmy z PSG we wszystkich tych domowych meczach, ale stawaliśmy czoła silnym rywalom w Lidze Mistrzów i Premier League. Jest wiara, że jutro zrobimy coś specjalnego. Musimy być bardzo, bardzo wyjątkowi, bo gramy z mistrzami Europy. To komplikuje zadanie, ale nie czyni go niemożliwym'. Na pytanie o źródło tej wiary, odparł: 'Są przykłady: jeden, dwa, dziesięć czy dwieście'.
Z drugiej strony, szkoleniowiec PSG Luis Enrique nie bagatelizuje zagrożenia. 'Mogą być pułapki, ludzie mówią, że wygraliśmy łatwo w zeszłym tygodniu. Piłka nożna zmienia się szybko, szczegóły decydują. Jeśli stracimy gola, mecz się otworzy. Nie chcemy pozwolić Liverpoolowi skorzystać z kibiców i hałasu, ale to też nasza motywacja' – ostrzega Hiszpan. PSG wygrało pięć meczów z rzędu i miało wolny weekend po odwołaniu spotkania z Lens, co pozwoliło na pełne przygotowania.



