
Wielka rywalizacja w Barcelonie. Czy Gavi przegra walkę o skład z Rodrim?
Początek sezonu dla Gaviego miał być powrotem do wielkiej formy, jednak rzeczywistość okazała się znacznie bardziej skomplikowana. Młody pomocnik, który po zdobyciu mistrzostwa świata skrócił swój urlop, by jak najlepiej przygotować się do rozgrywek, rozpoczął sezon w wyjściowym składzie Hansiego Flicka przeciwko Elche. Niestety, pechowa kontuzja prawej nogi – tej samej, z którą miał już problemy w przeszłości – wykluczyła go z gry na dwa spotkania. To właśnie wtedy szansę otrzymał Rodri, który z każdym meczem zyskiwał zaufanie niemieckiego szkoleniowca.
Obecnie „efekt Rodriego” stał się faktem. Partnerstwo Rodriego z Pedrim w środku pola sprawia, że Gavi musi pogodzić się z rolą rezerwowego. W meczu przeciwko Feyenoordowi otrzymał zaledwie siedem minut, a starcia z Valencią i Levante obserwował w całości z ławki rezerwowych. Flick chętniej sięga również po Marca Bernala, gdy potrzebuje rotacji w środkowej strefie boiska.
Mimo trudnej sytuacji, postawa Gaviego imponuje sztabowi szkoleniowemu. Hiszpan nie zamierza odpuszczać, prezentując wzorową etykę pracy na każdym treningu. Jego wszechstronność – zdolność do gry na pozycji ofensywnego pomocnika czy na lewym skrzydle – pozostaje ogromnym atutem. Flick doskonale zna wartość Gaviego i zapewnia, że wychowanek „Dumy Katalonii” wkrótce otrzyma kolejne szanse. Sezon jest długi, a w tak wymagającym zespole jak Barcelona, głębia składu będzie kluczowa. Gavi, znany ze swojej nieustępliwości, z pewnością nie złoży broni w walce o miejsce w wyjściowej jedenastce.



