
Duet Torres-Dembele niesie PSG. Pierwsze zwycięstwo paryżan w cieniu kontuzji
Paris Saint-Germain w końcu przełamało impas w Ligue 1, odnosząc pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie. W niedzielnym starciu podopieczni Luisa Enrique pokonali Brest 1:0, a decydujący cios zadał Ferran Torres. Hiszpan, który znajduje się w wybitnej formie, trafił do siatki już w piątej minucie po wzorowej akcji całego zespołu, w której kluczowe role odegrali Joao Neves oraz Ousmane Dembele.
Torres potwierdza swoją niesamowitą dyspozycję – w pierwszych pięciu występach dla paryskiego klubu zdobył już sześć bramek. Luis Enrique nie krył zadowolenia ze współpracy swoich ofensywnych graczy: „Bardzo podobała mi się chemia między Ferranem Torresem a Ousmane’em Dembele” – przyznał szkoleniowiec. Mimo zdobycia kompletu punktów, Hiszpan pozostał surowy w ocenie gry swojego zespołu. „Musimy grać z większym autorytetem. Gdy traciliśmy piłkę, rywale sprawiali nam zbyt wiele problemów” – dodał Enrique.
Sam Dembele, pytany o swoją rolę w zespole, podkreślił etykę pracy: „Nigdy nie byłem 'wybrańcem', zawsze musiałem ciężko pracować w cieniu”.
Zwycięstwo ma jednak gorzki smak. Już w 38. minucie boisko z powodu kontuzji mięśniowej opuścił Achraf Hakimi. Jego miejsce zajął Fabian Ruiz. W drugiej połowie Brest mocno naciskał, a w bramce PSG kapitalnymi interwencjami popisywał się Matvey Safonov, który w końcówce spotkania uratował swojej drużynie trzy punkty. Przed paryżanami trudne zadanie – muszą nie tylko szlifować formę przed prestiżowym starciem z Marsylią, ale również znaleźć rozwiązanie problemów w defensywie w obliczu potencjalnej absencji Hakimiego.



