
Koszmar trwa. Kolejny fatalny błąd byłego bramkarza Interu w barwach Club Brugge
Yann Sommer przeżywa wyjątkowo trudny czas. Szwajcarski golkiper, który latem zamienił Inter Mediolan na Club Brugge, po raz kolejny stał się antybohaterem swojego zespołu. Choć jego drużyna wygrała w ostatnim meczu ligowym z Royal Antwerp 3:1, to właśnie postawa 35-latka po raz kolejny wzbudziła ogromne kontrowersje.
Problemy zaczęły się już w 19. minucie spotkania. Sommer, próbując wyprowadzić piłkę z własnej strefy obronnej, dopuścił się fatalnej pomyłki, która pozwoliła Jacksonowi Porozo wyrównać stan rywalizacji na 1:1. Choć ostatecznie Club Brugge zdołało odnieść zwycięstwo, wpadka ta jest jedynie przedłużeniem serii błędów, które ciągną się za Szwajcarem od debiutu w Lidze Mistrzów.
Przypomnijmy, że w środowym starciu z Aston Villą (2:3) Sommer zaliczył jeden z najgorszych występów w karierze. Już przy pierwszym golu dla Anglików nie popisał się refleksem, a później dołożył do tego serię komicznych pomyłek – od nieporozumienia z kolegą z defensywy, po kuriozalne wyjście przed pole karne, które zakończyło się stratą trzeciego gola.
Warto zaznaczyć, że Yann Sommer trafił do Belgii jako doświadczony fachowiec mający za sobą udany czas w Serie A. Obecnie jednak jego pewność siebie wydaje się być na rekordowo niskim poziomie, co stawia pod znakiem zapytania jego miejsce w wyjściowym składzie Club Brugge. Trenerzy muszą jak najszybciej znaleźć sposób na przywrócenie mu formy, gdyż w tak prestiżowych rozgrywkach jak Champions League, podobne błędy są dla zespołu zabójcze.



