
Alvaro Morata szczerze o odejściu z Como. Wskazał, co czeka Cesca Fabregasa
Alvaro Morata w rozmowie z programem „El Larguero” na antenie Cadena Ser uchylił rąbka tajemnicy w sprawie swojego krótkiego i nieudanego pobytu w Como. Hiszpański napastnik przyznał, że decyzja o odejściu do hiszpańskiego Leganes była podyktowana chęcią zmiany otoczenia, gdyż sytuacja w szeregach beniaminka Serie A przestała mu odpowiadać.
„Dużo rozmawialiśmy z Ceskiem. Ostatecznie uznałem, że to nie jest dla mnie odpowiednie miejsce. Poprzedni sezon zacząłem dobrze, ale potem przytrafiła mi się bardzo poważna kontuzja, jakiej nigdy wcześniej nie doświadczyłem” – wyjaśnił piłkarz. Mimo rozstania, Morata nie szczędził ciepłych słów pod adresem swojego rodaka i trenera, Cesca Fabregasa. Zdaniem napastnika, były pomocnik m.in. Arsenalu i Chelsea jest menedżerem o ogromnym potencjale, który już teraz jest gotowy na prowadzenie największych marek w światowym futbolu.
„Cesc to niezwykle inteligentny człowiek. Uczył się od najlepszych: Conte, Mourinho czy Guardioli. Uważam, że czerpie po trochu od każdego z nich. Jestem przekonany, że jeśli tylko będzie chciał, zostanie w Como na długo, ale jednocześnie nie mam wątpliwości, że już teraz jest gotowy na pracę w topowym europejskim klubie” – dodał Morata. Choć przygoda mistrza Europy w Como nie zakończyła się sukcesem, jego relacje z Fabregasem pozostają wzorowe, a on sam z dystansu zamierza wspierać rozwój kariery trenerskiej swojego przyjaciela.



