
Mourinho ucina spekulacje ws. Diomande. „Jestem za stary, by ulegać presji”
Jose Mourinho po ostatnim spotkaniu Realu Madryt w La Liga musiał mierzyć się z pytaniami o Yan Diomande. Młody talent po raz pierwszy wybiegł w podstawowym składzie „Królewskich”, co wywołało falę komentarzy na temat rzekomej presji wywieranej na szkoleniowca. Portugalczyk stanowczo odrzucił te sugestie, podkreślając, że jego decyzje personalne wynikają wyłącznie z oceny taktycznej i długofalowego planu rozwoju drużyny.
„Jestem za stary, by czuć presję, by na kogoś stawiać. Nasza ławka jest pełna jakości i po każdym meczu pojawią się pytania, dlaczego gra ten, a nie inny zawodnik” – uciął Mourinho. Trener docenił potencjał Diomande, wskazując na jego umiejętności w grze jeden na jeden, dośrodkowania i strzały, ale zaznaczył, że piłkarz wciąż adaptuje się do wymagań wielkiego klubu. „On wciąż musi się uczyć taktyki. Ma jednak ogromny potencjał i daje nam wiele opcji w ofensywie” – dodał.
Szkoleniowiec Realu podkreślił, że rywalizacja o miejsce w składzie jest zdrowym objawem, wspominając również o wysokiej dyspozycji Ardy Gulera czy Brahima Diaza. Jednocześnie Mourinho nie krył, że zespół zmaga się z ogromnym zmęczeniem. Po intensywnym boju w Lidze Mistrzów, drużyna wyraźnie opadła z sił w drugiej połowie starcia z Rayo Vallecano. „To był mecz na 45 minut. Wiedziałem, że nie mamy już sił fizycznych ani mentalnych na więcej. Jude Bellingham w końcówce grał już na oparach” – przyznał otwarcie trener, tłumacząc spadek koncentracji i problemy z pressingiem w drugiej odsłonie spotkania.



