
Bernardo Silva zachwycony siłą ognia Realu. „To przerażający potencjał”
Bernardo Silva nie kryje podziwu dla swoich nowych kolegów z Realu Madryt. Po przekonującym zwycięstwie 4:1 nad Rayo Vallecano na Santiago Bernabeu, portugalski pomocnik przyznał, że ofensywny potencjał „Królewskich” robi na nim ogromne wrażenie. Silva, który latem zasilił szeregi madryckiego klubu, rozegrał 69 minut, pełniąc kluczową rolę w budowaniu akcji pod wodzą Jose Mourinho.
„Nie ma wątpliwości co do siły ofensywnej tego zespołu. Jesteśmy w stanie stworzyć mnóstwo szans, zwłaszcza grając przed własną publicznością” – podkreślił 32-latek w rozmowie z Realmadrid TV. Portugalczyk wyjaśnił również, na czym polega jego rola w układance Mourinho. Ma on być „łącznikiem” między defensywą a gwiazdorskim kwartetem ofensywnym, w skład którego wchodzą Vinicius Junior, Jude Bellingham, Kylian Mbappe oraz Diomande. Jego zadaniem jest dbanie o płynność gry i dostarczanie piłek w strefy, w których napastnicy mogą wykorzystać swój drybling.
Mimo udanego startu w La Liga, Silva podchodzi do swojej roli z pokorą. „Wciąż poznaję moich kolegów i uczę się specyfiki gry w nowej lidze. Adaptacja trwa, ale jestem szczęśliwy” – przyznał zawodnik. Real nie ma jednak czasu na świętowanie – zespół już przygotowuje się do wtorkowego wyjazdowego starcia z Elche. W treningach wciąż nie biorą udziału kontuzjowani Ferland Mendy, Eder Militao oraz Rodrygo, co stanowi wyzwanie dla sztabu szkoleniowego w obliczu napiętego terminarza.



