
Wielki cios dla Arsenalu. William Saliba wypada z gry na dłużej
Arsenal potwierdził fatalne wieści: William Saliba będzie pauzował przez „dłuższy okres” z powodu kontuzji pleców, której nabawił się podczas Mistrzostw Świata 2026. 25-letni defensor, będący kluczowym ogniwem reprezentacji Francji w drodze do półfinału, opuścił murawę w przegranym 0:2 meczu ze Hiszpanią. Po powrocie do Londynu specjalistyczne badania wykazały uraz, który wymaga długotrwałej rehabilitacji.
Sytuacja jest pokłosiem ogromnego obciążenia fizycznego, z jakim Saliba zmagał się przez ostatnie miesiące. Sam zawodnik przyznawał jeszcze w trakcie turnieju, że grał z bólem, zaciskając zęby w obliczu walki o mistrzostwo Premier League i finał Ligi Mistrzów. Choć początkowo selekcjoner Didier Deschamps bagatelizował problemy zdrowotne piłkarza, organizm Francuza ostatecznie odmówił posłuszeństwa.
Jest jednak promyk nadziei dla Mikela Artety. Konsultacje medyczne wykluczyły konieczność operacji, co oznacza, że Saliba przejdzie proces „zarządzanej rekonwalescencji”. Pozwala to uniknąć najczarniejszego scenariusza, w którym obrońca straciłby większość sezonu. Mimo to, absencja lidera defensywy to potężne wyzwanie dla „Kanonierów”. Saliba, tworzący w poprzednim sezonie najlepszy duet stoperów w lidze z Gabrielem Magalhãesem, opuści niemal na pewno mecz o Tarczę Wspólnoty z Manchesterem City oraz inaugurację Premier League przeciwko Coventry.
Teraz oczy kibiców z Emirates Stadium zwrócone są na głębię składu. Mikel Arteta będzie musiał zaufać rezerwowym, w tym Jurriënowi Timberowi, aby załatać lukę po jednym z najlepszych obrońców świata. Fani Arsenalu z niecierpliwością czekają na powrót Francuza, licząc, że decyzja o uniknięciu zabiegu chirurgicznego pozwoli mu wrócić do pełnej sprawności w możliwie najkrótszym czasie.



