
Wielkie transferowe trzęsienie ziemi: Cucurella w Realu, Gordon w Barcelonie
Letnie okno transferowe 2026 rozgrzewa kibiców do czerwoności, a na rynku dzieją się rzeczy, których nikt nie przewidział. Najgłośniejszym echem odbił się ruch Marca Cucurelli, który za kwotę 60 mln euro przeniósł się z Chelsea do Realu Madryt. Choć „Królewscy” rzadko szastają pieniędzmi na lewych obrońców, Jose Mourinho postawił na swoim, widząc w Hiszpanie brakujący element układanki. Eksperci ostrzegają jednak: przy tej cenie i ogromnej konkurencji w Madrycie, Cucurella musi odpalić od pierwszego meczu, by nie stać się obiektem drwin na Santiago Bernabeu.
Z kolei Barcelona, po długich problemach finansowych, zdecydowała się na ryzykowny krok, wykładając 80 mln euro na Anthony’ego Gordona z Newcastle. Choć Hansi Flick liczy na pracowitość Anglika, wielu obserwatorów uważa, że „Duma Katalonii” przepłaciła, a statystyki zawodnika nie uzasadniają tak gigantycznego wydatku.
Ciekawie było również w Manchesterze United, który po odejściu Casemiro postawił na Edersona z Atalanty. To transfer, który ma przywrócić stabilność w środku pola „Czerwonych Diabłów”. Z kolei Liverpool pożegnał legendę – Andrew Robertsona, który po nieudanej przygodzie na Anfield przeniósł się do Tottenhamu. To ruch, który budzi spore emocje, zwłaszcza że „The Reds” wciąż szukają optymalnego następcy dla Szkota, a kibice obawiają się spadku jakości po odejściach kluczowych postaci. Lato 2026 zapowiada się jako czas wielkich nadziei i jeszcze większych rozczarowań.



