Wojna o Juliana Alvareza: Atletico mówi „dość” i zamyka drzwi przed Barceloną
Zdjęcie: assets.goal.com
Źródło: goal.com

Wojna o Juliana Alvareza: Atletico mówi „dość” i zamyka drzwi przed Barceloną

Władze Atletico Madryt straciły cierpliwość. Po miesiącach spekulacji dotyczących przyszłości Juliana Alvareza, klub z Madrytu zdecydował się na bezprecedensowy, publiczny atak na otoczenie zawodnika oraz FC Barcelonę. W rozmowie z dziennikiem „Marca” przedstawiciele „Los Rojiblancos” nie gryźli się w język, twierdząc, że to ich klub jest jedyną prawdziwą ofiarą tej medialnej sagi.

„To nie jest kwestia pieniędzy, a godności” – podkreślają źródła w klubie, ucinając wszelkie plotki o transferze do stolicy Katalonii. Zdaniem zarządu Atletico, Barcelona i agent zawodnika, Fernando Hidalgo, prowadzą kampanię opartą na półprawdach, która wyrządziła klubowi ogromne szkody wizerunkowe i finansowe. Madrytczycy postawili sprawę jasno: szansa na sprzedaż Alvareza do Barcelony wynosi równe 0%, niezależnie od wysokości oferowanej kwoty. Nawet propozycja rzędu 100 milionów euro nie jest w stanie złamać oporu Atletico.

Atmosfera wokół napastnika jest gęsta, zwłaszcza po tym, jak odrzucił on propozycję lukratywnego przedłużenia kontraktu w marcu. Klub zapowiada aktualizację skargi złożonej na działania Barcelony i agenta piłkarza, zaznaczając, że nie zamierza wyciszać sprawy. Jednocześnie Atletico stanowczo oddziela kwestie biznesowe od stanu zdrowia zawodnika. Choć Alvarez opuścił trening z powodu złego samopoczucia, klub zapewnił mu pełne wsparcie medyczne, jednocześnie wyrażając oburzenie próbami instrumentalnego wykorzystywania tematów zdrowia psychicznego w negocjacjach transferowych. Dla Atletico sprawa jest zamknięta: jeśli ktoś chce pozyskać Argentyńczyka, musi wyłożyć na stół 150 milionów euro do 20 czerwca, przy czym oferta ta nie dotyczy Barcelony.

Sprawdź dzisiejsze typy

Sprawdź nasze analizy na najbliższe mecze

Zobacz typy dnia

Podobne newsy

Wszystkie newsy