
Wolves wściekli się na rasistowskie trolle: Obrzydliwe ataki na Arokodare po karnych horrorze!
Wolverhampton Wanderers podzielili się wstrząsającymi screenami rasistowskich wiadomości skierowanych do napastnika Tolu Arokodare po niedawnym ligowym starciu z Crystal Palace. Wolves przegrali 1:0 na Selhurst Park w niedzielę po tym, jak 25-letni Nigeryjczyk spudłował rzut karny. Arokodare, który dołączył do klubu latem, rozegrał pełne 90 minut, a po końcowym gwizdku podszedł do wyjezdnych kibiców i przeprosił ich gestem uniesionych rąk. To jednak nie powstrzymało internetowych trolli przed wysłaniem mu wulgarnych, rasistowskich komentarzy.
Klub opublikował zrzuty ekranu z obraźliwymi wiadomościami i wydał ostre oświadczenie: „Jesteśmy zdegustowani licznymi przypadkami rasistowskiego ataku na Tolu Arokodare po dzisiejszym meczu z Crystal Palace. Nie ma miejsca na rasizm – w piłce, w sieci czy społeczeństwie. Potępiamy to obrzydliwe i nielegalne zachowanie w najostrzejszych słowach. Tolu ma nasze pełne wsparcie. Żaden zawodnik nie powinien znosić takiej nienawiści za wykonywanie swojej pracy. Zgłosiliśmy te posty platformom, współpracujemy z Premier League i władzami, by ująć winnych. stosujemy politykę zero tolerancji dla dyskryminacji”.
Sam Arokodare nie pozostał milczący: „Nadal nie mogę uwierzyć, że w dzisiejszych czasach ludzie bezkarnie szerzą rasizm. Tacy ludzie nie mają miejsca w naszej piłce. Musimy działać wspólnie, by ich ukarać, bez względu na to, kim są”.
To nie pojedynczy incydent – w ten weekend rasistowskie ataki dotknęły też Wesleya Fofanę (Chelsea, czerwona kartka w 1:1 z Burnley), Hannibala Mejbri (Burnley) i Romaine'a Mundle'a (Sunderland, porażka 3:1 z Fulham). Kluby wydały oświadczenia, a Premier League dwa razy zareagowała na X: „Jesteśmy oburzeni rasistowskimi atakami na Arokodare i Mundle'a. Winni poniosą surowe konsekwencje. Piłka dla wszystkich – bez rasizmu”. Fala nienawiści pokazuje, jak palącym problemem pozostaje rasizm w angielskiej piłce nożnej.



