
Wrexham rezygnuje z rekordowego transferu za 19 mln funtów! Szef klubu ujawnia kulisy sensacyjnego odwrotu
Dyrektor Wrexham Shaun Harvey wyjaśnił powody rezygnacji z potencjalnie historycznego transferu 19-letniego gwiazdora Sidiki Cherifa z francuskiego Angers za rekordowe 19 milionów funtów (ok. 24 mln dolarów). Walijski klub, wspomagany przez hollywoodzkie duo Ryana Reynoldsa i Roba McElhenneya, ostatecznie wycofał się z transakcji w styczniowym oknie, by nie przekroczyć limitów finansowych EFL.
Czerwone Smoki od czasu głośnego przejęcia stały się synonimem ambitnych nabytków, ale nawet ich głębokie kieszenie mają granice w Championship. Cherif, guineański napastnik, który zachwycał formą we Francji, był wysoko na liście życzeń Wrexham. Ostatecznie trafił do tureckiego Fenerbahce za 22 mln funtów – kwotę, która pobiłaby rekord drugiej ligi angielskiej. "To był gracz na szczycie naszego budżetu, ale pod limitami PSR" – powiedział Harvey w podcaście Fearless in Devotion. Profit and Sustainability Rules EFL ograniczają straty do określonego poziomu w trzyletnim okresie, niezależnie od dochodów z komercji.
Zamiast ryzykować, Wrexham wydał 5 mln funtów na trzech graczy: Davisa Keillor-Dunna z Barnsley, obrońcę Zaka Vynera z Bristol City oraz Bailey Cadamarteriego z Sheffield Wednesday za 1 mln funtów. To wzmocnienie miało zapewnić głębię składu w pogoni za trzecim awansem z rzędu – po dwóch spektakularnych promocjach z niższych lig. "Styczeń to nie czas na rewolucje. Phil Parkinson buduje harmonijną szatnię, a my jesteśmy na szóstym miejscu – nie chcemy zaburzać dynamiki" – dodał Harvey.
Decyzja podkreśla ostrożną strategię: priorytetem jest stabilność, a nie hollywoodzkie fajerwerki. Z szóstą pozycją w tabeli Championship, Wrexham stawia na ewolucję, ufając gwiazdom Parkinsona w walce o Premier League.



