Wrogi klimat w Madrycie: Julian Alvarez wygwizdany przez własnych kibiców
Zdjęcie: assets.goal.com
Źródło: goal.com

Wrogi klimat w Madrycie: Julian Alvarez wygwizdany przez własnych kibiców

Niedzielne starcie Atletico Madryt z Villarrealem (2:2) na Riyadh Air Metropolitano zapamiętane zostanie nie tylko z powodu sportowych emocji, ale przede wszystkim z wrogiego przyjęcia, jakie zgotowali kibice Julianowi Alvarezowi. Argentyńczyk, który pojawił się na murawie w 66. minucie, został przywitany przez ponad 70 tysięcy fanów potężną falą gwizdów i buczenia. Atmosfera wokół 26-latka stała się toksyczna po tym, jak publicznie wyraził chęć zmiany otoczenia, co wywołało wściekłość trybun. Z sektora fanów Atletico niosły się wulgarne okrzyki domagające się jego natychmiastowego odejścia.

Napięcie podsycają spekulacje transferowe łączące napastnika z Arsenalem oraz Barceloną. Choć Atletico Madryt stoi na stanowisku, że zawodnik nie odejdzie za kwotę niższą niż klauzula odstępnego wynosząca astronomiczne 500 milionów euro, zainteresowanie „Kanonierów” nie słabnie. Sam piłkarz, który w niedzielę nie zdołał wpłynąć na losy meczu (zaledwie 12 kontaktów z piłką i jeden zablokowany strzał), sprawiał wrażenie odizolowanego. Po końcowym gwizdku, gdy reszta zespołu dziękowała kibicom za wsparcie, Alvarez natychmiast udał się do szatni.

Sytuacja jest patowa. Diego Simeone musi teraz zarządzać nie tylko formą sportową drużyny, ale i narastającym konfliktem na linii zawodnik-kibice. Czy Argentyńczyk zdoła odbudować zaufanie fanów, czy też jego dni w Madrycie są już policzone? W obliczu zbliżającego się końca okienka transferowego, najbliższe dni będą kluczowe dla przyszłości tego utalentowanego, lecz obecnie głęboko skonfliktowanego z otoczeniem zawodnika.

Sprawdź dzisiejsze typy

Sprawdź nasze analizy na najbliższe mecze

Zobacz typy dnia

Podobne newsy

Wszystkie newsy