
Wzruszający hołd Ronaldo. Portugalia wygrywa dla zmarłego przyjaciela
To był wieczór pełen sportowych emocji, ale przede wszystkim głębokiej refleksji. Po dramatycznym zwycięstwie Portugalii nad Chorwacją (2:1), które zapewniło drużynie awans do 1/8 finału mistrzostw świata, Cristiano Ronaldo nie krył wzruszenia. Kapitan „Seleção” zadedykował triumf swojemu zmarłemu koledze z kadry, Diogo Jocie.
Tuż po końcowym gwizdku Ronaldo założył koszulkę z numerem 21, z którym niegdyś występował Jota. Wskazując palcem w stronę nieba, gwiazdor oddał hołd zawodnikowi w pierwszą rocznicę jego śmierci. „To wyjątkowy dzień dla naszego Joty, który patrzy na nas z góry i nas oświeca” – powiedział wzruszony Ronaldo w rozmowie z telewizją SIC. „Wiedzieliśmy, że jest z nami duchem, dlatego wygrana była jedynym sposobem, by godnie go uczcić”.
Mecz przeciwko Chorwacji miał również wymiar symboliczny dla Luki Modricia. Dla 40-letniego chorwackiego wirtuoza spotkanie to najprawdopodobniej oznaczało pożegnanie z mundialem. Ronaldo, który przez lata dzielił z Modriciem szatnię Realu Madryt, po meczu podszedł do swojego wieloletniego rywala i przyjaciela. „Pożegnałem się z nim. To legenda futbolu, darzę go ogromnym szacunkiem za to, co wciąż wnosi do gry” – przyznał Portugalczyk.
Dzięki wygranej Portugalia zameldowała się w fazie pucharowej, gdzie w 1/8 finału czeka ją hitowe starcie z Hiszpanią – swoisty rewanż za finał Ligi Narodów z 2025 roku. Choć marzenie Ronaldo o zdobyciu Pucharu Świata pozostaje żywe, drużyna będzie musiała wykazać się jeszcze większą koncentracją, by przejść kolejną rundę turnieju.



