Wzruszający powrót na Anfield. Andy Robertson uhonorowany przez fanów Liverpoolu
Zdjęcie: assets.goal.com
Źródło: goal.com

Wzruszający powrót na Anfield. Andy Robertson uhonorowany przez fanów Liverpoolu

Wtorkowy wieczór na Anfield przyniósł wyjątkowy moment, który wykraczał poza boiskową rywalizację w Pucharze Ligi. Choć drużyna Tottenhamu przegrała z Liverpoolem 1:3, to powrót Andy'ego Robertsona na dobrze znany mu stadion stał się najważniejszym wydarzeniem meczu. Szkocki obrońca, który latem po dziewięciu latach pełnych sukcesów opuścił Merseyside, otrzymał od kibiców „The Reds” owację na stojąco, gdy w 57. minucie pojawił się na murawie jako rezerwowy.

Ten gest uznania ze strony fanów, którzy docenili wkład zawodnika w osiem najważniejszych trofeów klubu, poruszył nawet menedżera gospodarzy, Andoniego Iraolę. Baskijski szkoleniowiec po końcowym gwizdku nie krył podziwu dla postawy trybun. „Uważam, że w pełni na to zasłużył. Cieszyłem się, widząc tę reakcję, bo on naprawdę dał Liverpoolowi bardzo wiele” – przyznał Iraola w rozmowie z BBC Radio 5 Live.

Robertson, który po wygaśnięciu kontraktu przeniósł się do Londynu, stracił miejsce w składzie Liverpoolu na rzecz Milosa Kerkeza, co ostatecznie przypieczętowało jego odejście. Mimo sentymentalnej oprawy, na boisku sentymentów nie było – gole Alexisa Mac Allistera, Cody'ego Gakpo i Dominika Szoboszlaia zapewniły gospodarzom pewne zwycięstwo. Teraz obie drużyny muszą szybko wrócić do ligowej rzeczywistości. Liverpool w najbliższą niedzielę zmierzy się z Bournemouth, natomiast Tottenham, który fatalnie rozpoczął sezon z trzema porażkami w sześciu meczach, podejmie Aston Villę, desperacko walcząc o przełamanie przed przerwą na reprezentacje.

Sprawdź dzisiejsze typy

Sprawdź nasze analizy na najbliższe mecze

Zobacz typy dnia

Podobne newsy

Wszystkie newsy